Miasto zapowiada nowy nadzór właścicielski nad spółkami. Jaki plan po zmianie prezesa ma Stadion?
fot. Piotr Antczak

Miasto zapowiada nowy nadzór właścicielski nad spółkami. Jaki plan po zmianie prezesa ma Stadion?

Władze Zabrza zapowiedziały wprowadzenie nowego, ujednoliconego modelu nadzoru właścicielskiego nad miejskimi spółkami. Ma on – w założeniu – umożliwić skuteczniejsze monitorowanie ich kondycji finansowej i rozliczanie zarządów z konkretnych efektów. W kontekście tych zapowiedzi zapytaliśmy spółkę Stadion w Zabrzu o plany na najbliższe lata, a właściciela – Miasto Zabrze – o szczegóły ów nadzoru.

Reklama

ZOBACZ TEŻ: Górnik – Piast. Utrudnienia w ruchu

Nowy nadzór – zapowiedzi bez dat

Jak wynika z odpowiedzi na nasze pytania, miasto znajduje się obecnie na etapie analiz i porównań z rozwiązaniami stosowanymi w innych samorządach. Docelowo nowy model nadzoru ma opierać się m.in. na Kodeksie Dobrych Praktyk Nadzoru Właścicielskiego, standaryzacji dokumentów, jednolitym raportowaniu kwartalnym i rocznym, określeniu katalogu monitorowanych wskaźników finansowych i pozafinansowych oraz jasnym podziale kompetencji pomiędzy organami spółek a podmiotem wykonującym prawa właścicielskie – miastem.

Zapowiadane jest także wzmocnienie roli rad nadzorczych i powiązanie celów zarządczych z mierzalnymi wskaźnikami. Na tym etapie nie wskazano jednak ani harmonogramu wdrażania nowych zasad, ani konkretnych terminów, od których miałyby one realnie obowiązywać. To istotne, bo podobne deklaracje w przeszłości kończyły się na poziomie ogólnych zapowiedzi, bez narzędzi pozwalających na późniejsze rozliczenie efektów.

Stadion w Zabrzu: straty i zmiany personalne

Spółka Stadion w Zabrzu od lat notuje wielomilionowe straty. Każda zmiana władzy w mieście przynosiła dotąd także zmianę prezesa. W listopadzie 2025 roku stanowisko objął Łukasz Kowalkowski, bliski współpracownik Kamila Żbikowskiego w czasie kampanii prezydenckiej. Zastąpił on Wojciecha Ździebło, który kierował spółką od sierpnia 2024 roku – w okresie prezydentury Agnieszki Rupniewskiej. Wcześniej prezesami byli: Mariola Kosiorek, a jeszcze wcześniej Tadeusz Dębicki – oboje za rządów Małgorzaty Mańki-Szulik.

Ta sekwencja pokazuje wyraźnie, że Stadion w Zabrzu jest spółką – podobnie jak inne – silnie uzależnioną od bieżącej polityki miejskiej, a ciągłość zarządzania i długofalowa strategia pozostają problematyczne.

Strategia? Raczej „kierunki”

W odpowiedziach udzielonych redakcji przez zarząd spółki trudno znaleźć twarde liczby czy konkretne kamienie milowe. Stadion nie posiada obecnie sformalizowanej strategii w rozumieniu dokumentu strategicznego. Jak podkreśla zarząd, jej przygotowanie jest „procesem w toku”, wymagającym czasu i pełnych danych operacyjnych.

Zamiast tego mowa jest o „kierunkowych założeniach”: maksymalnym ograniczaniu kosztów stałych oraz stopniowym zwiększaniu przychodów poprzez lepsze wykorzystanie potencjału komercyjnego obiektu. Zarząd wprost deklaruje, że nie zamierza przedstawiać sztywnych, wieloletnich planów liczbowych ani kwot redukcji strat w horyzoncie 10 lat, tłumacząc to zależnością od czynników zewnętrznych – w szczególności od modelu funkcjonowania Górnika Zabrze jako głównego użytkownika stadionu.

Przychody: sponsor, najmy, niewykorzystane przestrzenie

Najczęściej powtarzającym się elementem odpowiedzi jest plan pozyskania sponsora tytularnego stadionu, określanego jako jeden z kluczowych długoterminowych czynników poprawy wyniku finansowego. Jednocześnie zarząd przyznaje, że proces ten jest „wymagający i konkurencyjny”.

Jak już kilkukrotnie pisaliśmy, „intensywne poszukiwania” w tym zakresie prowadziły również poprzednie zarządy spółki. Jak widać, wciąż bez efektu. Nowy zarząd jest jednak nastawiony optymistycznie:

„Po latach funkcjonowania obiektu bez sponsora obecny Zarząd ocenia, że istnieją realne przesłanki do przeprowadzania rozmów zakończonych sukcesem.”

Równolegle spółka deklaruje zwiększenie aktywności w obszarze najmu okazjonalnego i wydarzeń komercyjnych oraz w dłuższej perspektywie zagospodarowanie niewykorzystanych dotąd powierzchni stadionu. Realizacja tego ostatniego scenariusza ma jednak wymagać znaczących nakładów inwestycyjnych, a realne efekty finansowe – jak zaznaczono – nie są możliwe do osiągnięcia w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

To, co przekazuje spółka jest zrozumiałe, zwłaszcza w kontekście tego, co mówił w niedawnym wywiadzie telewizyjnym prezydent Kamil Żbikowski – do wykończenia czwartej trybuny brakuje nawet 50 mln zł! I na razie nie ma pomysłu, skąd te pieniądze wziąć. To znaczy pomysł jest – znalezienie zewnętrznego finansowania – ale realizacja będzie pewnie trudna.

Koszty: analiza bez przełomu

Po stronie kosztowej zarząd informuje o przeprowadzeniu szczegółowych analiz wydatków operacyjnych, które nie wykazały obszarów umożliwiających istotne oszczędności bez ryzyka dla bezpieczeństwa lub jakości funkcjonowania obiektu. Wskazywany jest także nieunikniony wzrost kosztów energii, podatków lokalnych oraz wydatków remontowych wynikających z naturalnego cyklu życia infrastruktury.

Planowane działania, takie jak ograniczanie kosztów mediów, mają charakter inwestycyjny i – według deklaracji – mogą przynieść wymierne efekty finansowe najwcześniej w 2027 roku. Czyli znów konieczne inwestycje, na które… nie ma pieniędzy. Może będą za rok…

Harmonogramy i liczby – nadal poza zasięgiem. „Tajemnica przedsiębiorstwa”

Na pytania o konkretne plany czasowe i liczbowe – np. ile imprez komercyjnych ma odbyć się w 2026 roku i jaki przychód one wygenerują – odpowiedź pozostaje ogólna. Spółka działa w oparciu o roczne plany operacyjno-finansowe, które mają charakter wewnętrzny i w dużej części są objęte tajemnicą przedsiębiorstwa. Zarząd deklaruje bieżące informowanie o wydarzeniach na Arenie Zabrze, ale bez ujawniania prognoz finansowych.

Również w kwestii ograniczania strat finansowych brak jest twardych deklaracji. Mowa jest o „stopniowym ograniczaniu straty w ujęciu rocznym”, jednak bez wskazania konkretnych kwot czy terminów, które pozwalałyby w przyszłości jednoznacznie ocenić skuteczność zarządzania.

Nowy nadzór – nowe standardy czy stare schematy?

Wiceprezydent Zabrza Ewa Weber zapowiadała „zupełnie nowy nadzór właścicielski” i skupienie się na możliwościach pozyskiwania przychodów. Z odpowiedzi zarządu Stadionu w Zabrzu wynika jednak, że na obecnym etapie priorytetem są działania wykonawcze, a nie komunikowanie dalekosiężnych wizji.

Pozostaje więc pytanie, czy zapowiadany nowy model nadzoru właścicielskiego rzeczywiście przełoży się na wymierne, mierzalne cele i harmonogramy, czy – podobnie jak w poprzednich latach – mieszkańcy Zabrza usłyszą głównie dyplomatyczne deklaracje, które trudno będzie za jakiś czas realnie rozliczyć. 

Za jakiś czas znów zapytamy…

Źródło: W Zabrzu

Subskrybuj nasz kanał na YouTube! 👇

Reklama