Terminal intermodalny w Makoszowach ma rozpocząć działalność już we wrześniu. Tymczasem mieszkańcy nadal nie wiedzą, jak uruchomienie potężnej inwestycji wpłynie na ruch drogowy, bezpieczeństwo i stan ulic w południowych dzielnicach Zabrza. Inwestor do tej pory nie pojawiał się na spotkaniach z mieszkańcami i nie odpowiedział również na pytania wielokrotnie przesyłane przez redakcję wZabrzu.info. Temat powrócił podczas lipcowej sesji Rady Miasta.
ZOBACZ TEŻ: Liga Mistrzów: Fenerbahçe – Górnik. Turcy odkrywają karty
Na terenach poprzemysłowych dawnej kopalni Makoszowy powstaje jeden z największych projektów logistycznych realizowanych obecnie na Śląsku. Jak już informowaliśmy na łamach wZabrzu.info, inwestycja obejmuje budowę terminala intermodalnego, nowego układu torowego, placów przeładunkowych, dróg wewnętrznych i niezbędnej infrastruktury technicznej, a także modernizację torów przyjazdowo-odjazdowych.
Terminal ma umożliwiać przeładunek kontenerów pomiędzy transportem kolejowym i samochodowym. Projekt realizowany przez spółkę CLIP Terminals oficjalnie nosi nazwę „Budowa terminala intermodalnego w Zabrzu na korytarzu UE–Ukraina”. Według informacji Polskiego Funduszu Rozwoju wartość inwestycji wynosi około 145 mln zł, z czego do 81,5 mln zł ma pochodzić z pożyczki PFR, a około 72,5 mln zł z dofinansowania w ramach Krajowego Planu Odbudowy.
Docelowa przepustowość terminala ma wynosić nawet 312 tys. TEU (kontenerów) rocznie. Powstaną tam cztery tory przeładunkowe o długości 750 metrów każdy, obsługiwane przez suwnice i system informatyczny zarządzający pracą obiektu.
Setki ciężarówek przez Makoszowy i Kończyce?
Problem polega na tym, że rozwój terminala oznacza także znaczne zwiększenie liczby samochodów ciężarowych poruszających się przez dzielnice: Makoszowy, Guido, Kończyce.
Podczas sesji Rady Miasta radna Lucyna Langer (KO-NZ) przytoczyła informacje zawarte w odpowiedzi udzielonej mieszkańcom przez wiceprezydenta Leszka Kulę. Wynika z nich, że wyjazd z terminala ma odbywać się ul. Makoszowską, a następnie w kierunku ul. Winklera lub ul. 3 Maja, dalej zaś do autostrady A4 lub Drogowej Trasy Średnicowej albo centrum Zabrza.
Według przedstawionych danych po uruchomieniu obiektu na tej trasie może pojawiać się około 200 samochodów ciężarowych na dobę. Ruch ma koncentrować się m.in. na rondzie Dworaczka, znajdującym się na skrzyżowaniu ulic Makoszowskiej i Winklera.
Radna pytała, czy przeprowadzono analizę techniczną przepustowości ronda oraz sprawdzono, czy zestawy ciężarowe z naczepami będą mogły bezpiecznie wykonywać tam manewry.
– To jest bardzo malutkie rondo. Czy rondo Dworaczka jest przystosowane do takiej liczby samochodów ciężarowych? – pytała Lucyna Langer.
Wątpliwości dotyczą również dalszego przebiegu tras. Samochody jadące w kierunku autostrady A4 mogą przejeżdżać przez Kończyce, ulicą Paderewskiego. Radna zwróciła uwagę na zły stan nawierzchni tej ulicy oraz liczne studzienki i zapadliska.
Kolejnym problemem jest rondo Sybiraków. Według radnej samochód ciężarowy wyjeżdżający z ul. Winklera i kierujący się w stronę Katowic musi podczas wykonywania manewru zajmować dwa pasy ruchu.
– Jest to skomplikowane rondo, już teraz dochodzi tam do częstych stłuczek. Czy zostało to wszystko technicznie sprawdzone i przeanalizowane? – pytała.
„Prawdopodobnie ruch będzie uciążliwy”
Władze Zabrza przyznały podczas sesji, że nie miały wpływu na sprzedaż terenu. Nieruchomość należała wcześniej do Spółki Restrukturyzacji Kopalń.
– Nie byliśmy właścicielem terenu. Była nim SRK. Miasto nie miało zbyt dużego wpływu na inwestycję. Została nam ona zakomunikowana – mówił wiceprezydent.
Przyznał jednocześnie, że po uruchomieniu terminala trzeba będzie na bieżąco dostosowywać organizację ruchu.
– Na początku, we wrześniu, kiedy firma ma rozpocząć działalność, ruch będzie mały. Będzie się zwiększał wraz z rozbudową i funkcjonowaniem terminala. Prawdopodobnie ten ruch będzie uciążliwy – stwierdził Leszek Kula.
Według władz miasta przedstawiony obecnie układ komunikacyjny jest jedynie wariantem zaproponowanym przez CLIP Terminals. Nie wiadomo jeszcze, jak duże będzie faktyczne obciążenie poszczególnych ulic.
Wiceprezydent zapewniał, że Miejski Zarząd Dróg będzie obserwował sytuację i reagował na bieżące potrzeby. Nie padła jednak jednoznaczna odpowiedź, czy przed uruchomieniem terminala przeprowadzono pełne analizy przejezdności rond i skrzyżowań dla zestawów ciężarowych.
Alternatywna droga najwcześniej za kilka lat
Władze miasta poinformowały, że rozważana jest budowa alternatywnej drogi prowadzącej bezpośrednio w kierunku autostrady. Na razie jest to jednak wyłącznie koncepcja.
– Od koncepcji, przez wykupy, do wybudowania takiej drogi może minąć od trzech do pięciu lat. Tego nikt nie zagwarantuje na dzień dzisiejszy – przyznał wiceprezydent Kula.
Prezydent Kamil Żbikowski wskazał również na możliwość przebudowy ronda Dworaczka, jeżeli po uruchomieniu terminala okaże się, że nie radzi sobie ono ze zwiększonym ruchem. Jego zdaniem w takim przypadku miasto mogłoby oczekiwać sfinansowania tej przebudowy przez inwestora.
W dłuższej perspektywie władze miasta chcą zabiegać o budowę nowego zjazdu z autostrady w rejonie Makoszów.
– Docelowo byłoby to najlepsze rozwiązanie – ocenił prezydent, zaznaczając jednak, że jest to duże przedsięwzięcie, którego nie uda się zrealizować w ciągu kilku miesięcy.
Kamil Żbikowski przekonywał jednocześnie, że terminal jest dla Zabrza ogromną szansą gospodarczą, porównując jego skalę do portu śródlądowego.
Radni: inwestor powinien zadbać o dojazd
Znacznie bardziej krytycznie wypowiadał się radny Alojzy Cieśla (KO-NZ). Jego zdaniem inwestor już na etapie przygotowywania dokumentacji powinien przewidzieć sposób skomunikowania terminala i konieczne przebudowy dróg.
– Firma, która rozpoczyna działalność, powinna wiedzieć, że w swoich dokumentach musi mieć skomunikowanie tej inwestycji. Każdy inwestor wie, że trzeba wykonać przebudowę albo dostosować drogi do potrzeb firmy – argumentował.
Jak podkreślił, radni nie sprzeciwiają się powstawaniu nowych inwestycji, ale oczekują, że będą one dostosowane również do potrzeb mieszkańców.
Z kolei radna Anna Sosnowska (KO-NZ) ostrzegła, że ul. Makoszowska już obecnie jest w bardzo złym stanie. Jej zdaniem nawierzchnia została mechanicznie uszkodzona przez ciężki transport jadący z byłej kopalni Makoszowy.
– Jeżeli transport z terminala pójdzie ul. Makoszowską, infrastruktura drogowa będzie całkowicie zniszczona. Tą drogą nie będzie można przejechać – oceniła.
Radny Ferdynand Reis (PiS) zwrócił natomiast uwagę, żeby rozważyć ruch ulicą Beskidzką w kierunku autostrady A4, by uniknąć przejazdu ulicą Paderewskiego na całej jej długości. Podkreślił też, że raczej nie ma mowy o transporcie dwukierunkowym. Zaproponował rozważenie ruchu jednokierunkowego, przynajmniej na części trasy prowadzącej do autostrady A4.
Inwestor milczy, mieszkańcy nadal czekają
Mimo że uruchomienie terminala ma nastąpić już we wrześniu, mieszkańcy najbardziej narażonych na zwiększony ruch dzielnic nadal niewiele wiedzą o planowanej organizacji transportu.
Przedstawiciele CLIP Terminals nie pojawiali się dotychczas na spotkaniach organizowanych z mieszkańcami. Inwestor nie odpowiedział również na liczne pytania kierowane przez redakcję wZabrzu.info. Do tej pory odpowiedzi nie otrzymaliśmy.
Nie trudno więc nie odnieść wrażenia, że inwestor unika bezpośredniej rozmowy z mieszkańcami i lokalnymi mediami, choć to właśnie okoliczne dzielnice będą ponosić największe konsekwencje uruchomienia terminala.
Spotkanie 21 lipca w zabrzańskim Ratuszu
Podczas sesji radna Anna Sosnowska poinformowała, że 21 lipca o godz. 13.00 w sali historycznej zabrzańskiego Ratusza ma odbyć się spotkanie dotyczące terminala.
W rozmowach mają uczestniczyć przedstawiciele władz miasta, Miejskiego Zarządu Dróg oraz rad dzielnic Makoszowy, Kończyce, Pawłów i os. Janek. W przekazanej radnym odpowiedzi zabrakło jednak istotnej informacji.
– Nie ma tam wzmianki, że będą przedstawiciele firmy CLIP. Czy to niedopatrzenie, czy rzeczywiście głównego zainteresowanego na tym spotkaniu nie będzie? – pytała radna Sosnowska.
Prezydent Kamil Żbikowski odpowiedział, że nie wyobraża sobie organizowania takiego spotkania bez udziału przedstawicieli inwestora.
– Nie wiem, czy będzie to zarząd, ale jacyś przedstawiciele firmy na pewno powinni zostać zaproszeni – stwierdził.
Pozostaje więc mieć nadzieję, że 21 lipca w Ratuszu rzeczywiście pojawi się osoba reprezentująca CLIP Terminals i mieszkańcy w końcu otrzymają konkretne odpowiedzi. Do uruchomienia terminala pozostało bowiem niewiele czasu, a pytań dotyczących dróg, bezpieczeństwa i organizacji transportu jest coraz więcej.
Źródło: W Zabrzu




