Na parkingu przy stadionie Górnika Zabrze odnaleziono w samochodzie nieprzytomnego mężczyznę. Mimo natychmiastowej reanimacji prowadzonej przez świadków i ratowników medycznych, życia kierowcy nie udało się uratować. Okoliczności tragedii wyjaśnia policja.
ZOBACZ TEŻ: Dziki pojawiają się na osiedlach. Miasto apeluje o ostrożność – W Zabrzu
We wtorek, 26 maja, przed południem na parkingu przy stadionie im. Ernesta Pohla w Zabrzu doszło do tragicznego zdarzenia. W zaparkowanym samochodzie osobowym odnaleziono nieprzytomnego mężczyznę bez oznak życia. Pomimo podjętej reanimacji, jego życia nie udało się uratować. O sprawie poinformował portal ZABRZE112.pl.
Zgłoszenie wpłynęło do służb ratunkowych przed południem. Według relacji świadków, w samochodzie marki Mazda należącym do jednej z korporacji taksówkarskich od dłuższego czasu miał znajdować się nieprzytomny kierowca. Mężczyzna nie reagował na bodźce i nie nawiązywał kontaktu.
Jak informuje portal, Osoby postronne, które zauważyły sytuację, wyciągnęły mężczyznę z pojazdu i rozpoczęły resuscytację krążeniowo-oddechową. Reanimacja była prowadzona do czasu przyjazdu służb ratunkowych.
Na miejsce skierowano zespół ratownictwa medycznego. Ratownicy po przeprowadzeniu oceny stanu poszkodowanego stwierdzili brak funkcji życiowych. Ze względu na występujące oznaki śmierci odstąpiono od dalszych medycznych czynności ratunkowych. Na miejsce wezwano lekarza w celu formalnego stwierdzenia zgonu.
Teren parkingu przy ul. Roosevelta został zabezpieczony przez funkcjonariuszy Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu. Mundurowi prowadzili czynności mające wyjaśnić dokładne okoliczności tragedii.
Źródło: ZABRZE112.pl





