Podczas sesji Rady Miasta Zabrze w poniedziałek 19 stycznia prezydent Kamil Żbikowski odniósł się do harmonogramu prac nad prywatyzacją Górnik Zabrze. Padło istotne doprecyzowanie.
ZOBACZ TEŻ: Zabrzańskie szkoły w prestiżowym rankingu „Perspektywy 2026”
Uchwała ws. prywatyzacji Górnika. „Luty nadal jest realny”
Pytania w sprawie prywatyzacji zadał wiceprzewodniczący Rady Miasta Grzegorz Lubowiecki, przypominając wcześniejsze deklaracje prezydenta dotyczące terminu przedstawienia radnym projektu uchwały. Jak podkreślał, temat budzi duże emocje wśród mieszkańców i kibiców, a proces – w ich ocenie – nadmiernie się przeciąga.
Prezydent Kamil Żbikowski zaznaczył, że nie doszło do żadnej zmiany planów, a różnice w interpretacji terminów wynikają z uproszczeń medialnych. Jak wyjaśnił, w najbardziej optymistycznym scenariuszu porozumienie z inwestorem mogłoby zostać osiągnięte do końca stycznia, a projekt uchwały trafić pod obrady Rady Miasta w lutym.
– Mówiąc o „tym kwartale”, nie wykluczałem lutego, który przecież jest częścią pierwszego kwartału – podkreślał prezydent.
Dodał jednak, że na tempo prac wpłynęła przerwa świąteczno-noworoczna oraz czasowa nieobecność przedstawiciela inwestora w Polsce. Mimo to rozmowy zespołów negocjacyjnych odbywają się regularnie.
Miasto – jak zaznaczył Żbikowski – wciąż oczekuje na część dokumentów i danych ze strony inwestora. Celem jest zamknięcie wszystkich uzgodnień do połowy lutego, tak by dopiąć umowę inwestycyjną oraz umowę sprzedaży akcji, a następnie przedstawić radnym komplet dokumentów w drugiej połowie miesiąca.
Nie wykluczono jednak, że jeśli Rada Miasta nie zdecyduje się obradować w czasie ferii zimowych, głosowanie nad uchwałą może przesunąć się na sam początek marca.
– Koniec lutego jest nadal możliwy i realny, ale wiele zależy także od państwa – mówił prezydent Żbikowski, zwracając się do radnych.
Dalsza część artykułu pod materiałem video:
„To transakcja. Wymaga zgody obu stron”
Prezydent wyraźnie zaznaczył również, że miasto – mimo dużej determinacji – nie jest w stanie zagwarantować finalizacji procesu w 100 procentach.
– To jest transakcja, która wymaga zgody obu stron. Nie mogę zagwarantować, że inwestor nie wycofa się lub nie zgłosi dodatkowych warunków – podkreślał.
Jak dodał, na ten moment nic nie wskazuje na taki scenariusz, a miasto podchodzi do negocjacji elastycznie i z wolą ich sfinalizowania.
Źródło: W Zabrzu




