Społeczny Zespół ds. przeciwdziałania uciążliwości odorowej w Zabrzu (tzw. „komisja odorowa”) działa od lutego 2025 roku. W jego skład wchodzi 16 osób, a do tej pory odbyło się 12 spotkań. Mimo to zespół nie przedstawił jeszcze żadnych wniosków ani rekomendacji. Jak wynika z odpowiedzi Urzędu Miejskiego na pytania redakcji wZabrzu.info, obecnie przede wszystkim gromadzi materiały i analizuje problem. Zespół nie zebrał się również w trybie nadzwyczajnym po ujawnieniu przez nas możliwych nieprawidłowości na miejskim składowisku odpadów przy ul. Cmentarnej.
ZOBACZ TEŻ: Spór o onkologię dziecięcą w Zabrzu. Rodzice alarmują, szpital odpowiada
Społeczny Zespół ds. przeciwdziałania uciążliwości odorowej został powołany zarządzeniem prezydenta Zabrza z 12 lutego 2025 roku. Później jego funkcjonowanie i skład regulowały kolejne zarządzenia.
16 osób w zespole, 12 spotkań
W skład zespołu wchodzi obecnie 16 osób. Oprócz przedstawicieli Urzędu Miejskiego są w nim radni, eksperci, przedstawiciele Fortum Silesia oraz FCC Polska. W pracach uczestniczy również ekspert ds. środowiska Andrzej Samsonowicz, który – jak poinformował magistrat – współpracuje z MOSiR Zabrze.
Od momentu powołania zespołu odbyło się 12 posiedzeń. Co z nich dotychczas wynikło?
Rekomendacji brak, komisja… gromadzi materiał
Zapytaliśmy miasto wprost o najważniejsze ustalenia, rekomendacje i wnioski wypracowane podczas dotychczasowych posiedzeń.
„Na obecnym etapie posiedzenia służą przede wszystkim gromadzeniu materiału, analizie problemu i wypracowaniu podstaw do przygotowania końcowych rekomendacji” – poinformował Urząd Miejski.
Zespół zajmował się dotychczas m.in. budową systemu monitorowania zgłoszeń odorowych, analizą interwencji Straży Miejskiej, tworzeniem map występowania uciążliwości, przygotowaniem systemu pomiarów, współpracą z ekspertami oraz wymianą informacji z przedsiębiorstwami i zarządzającymi instalacjami.
Miasto wyjaśnia, że czas działania zespołu został określony do końca 2026 roku i dopiero wtedy mają zostać sporządzone wnioski oraz rekomendacje.
Oznacza to, że po ponad roku od powołania zespołu mieszkańcy wciąż zmagają się ze smrodem i nie ma na razie na ten smród pomysłu…
Byli na składowisku. Ale jeszcze w kwietniu 2025 roku
Członkowie zespołu odbywali również wizyty studyjne w instalacjach mogących mieć znaczenie dla problemu odorów. 4 marca 2025 roku odwiedzili elektrociepłownię, 17 marca Śląski Park Recyklingu, a 14 kwietnia 2025 roku miejskie składowisko odpadów przy ul. Cmentarnej. Jak wyjaśnia magistrat, wizyty miały służyć zapoznaniu się ze specyfiką poszczególnych instalacji.
Sytuacja wygląda jednak inaczej w przypadku wydarzeń z ostatnich tygodni. Redakcje wZabrzu.info i Zabrze24.info ujawniły na miejskim składowisku odpady, które wzbudziły wątpliwości co do zgodności z obowiązującymi decyzjami administracyjnymi. Sprawą zajęły się WIOŚ oraz prokuratura. Zapytaliśmy więc, czy po naszych publikacjach komisja odorowa zwołała nadzwyczajne posiedzenie, przeprowadziła kontrolę albo przynajmniej kolejną wizję lokalną na składowisku.
Z odpowiedzi magistratu nie wynika, aby którekolwiek z tych działań zostało podjęte. Miasto wskazało natomiast, że organami kontrolnymi dla składowisk są WIOŚ oraz Marszałek Województwa Śląskiego i że na składowisku trwa kontrola WIOŚ związana z publikacjami dotyczącymi przywożonych tam odpadów.
Komisja czeka na ustalenia WIOŚ
Urząd argumentuje, że społeczny zespół nie jest organem kontrolnym i nie dysponuje narzędziami umożliwiającymi zbadanie składu morfologicznego ujawnionych odpadów. Takie możliwości ma WIOŚ. MOSiR, na polecenie prezydenta Zabrza, zawiadomił natomiast prokuraturę.
Nie zmienia to faktu, że zespół powołany specjalnie do zajmowania się uciążliwościami odorowymi nie przeprowadził po ujawnieniu sprawy własnej wizji lokalnej, choć miejski magistrat nie wyklucza składowiska jako jednego z potencjalnych źródeł uciążliwości.
Co więcej, Urząd Miejski przyznaje, że obecnie nie ma podstaw ani do jednoznacznego wskazania jednego źródła odorów, ani do wykluczenia innych potencjalnych źródeł. Według miasta zjawisko może być efektem wielu czynników, a nawet jednoczesnego oddziaływania różnych instalacji i obiektów.
Nie potwierdzili związku odorów ze składowiskiem
Zapytaliśmy również bezpośrednio, czy komisja analizowała możliwość związku między odorami zgłaszanymi przez mieszkańców a rekultywacją i przetwarzaniem odpadów na miejskim składowisku.
Miasto odpowiedziało, że temat składowiska był przedmiotem prac zespołu. Jego członkowie zapoznawali się z funkcjonowaniem obiektu, historią, procesem rekultywacji oraz sposobem zagospodarowania odpadów wykorzystywanych do wykonywania okrywy rekultywacyjnej.
Magistrat zastrzega:
„Jednocześnie należy podkreślić, że na obecnym etapie prac Zespół nie wypracował wniosku potwierdzającego istnienie związku pomiędzy zgłaszanymi przez mieszkańców uciążliwościami odorowymi a sposobem prowadzenia rekultywacji lub przetwarzania odpadów na Miejskim Składowisku Odpadów Komunalnych przy ul. Cmentarnej”
Miasto dodaje, że dotychczasowe działania służyły przede wszystkim gromadzeniu danych, analizowaniu zgłoszeń mieszkańców oraz informacji od zarządzających instalacjami i ekspertów. Jednocześnie zaznacza, że na obecnym etapie nie ma podstaw do jednoznacznego wskazania konkretnego źródła odorów.
Mieszkańcy zgłaszają problem, źródła nadal nie ustalono
Problem nie jest przy tym wyłącznie teoretyczny. Z danych przekazanych naszej redakcji przez Urząd Miejski wynika, że za pośrednictwem aplikacji EcoHarmonogram w czerwcu wpłynęło 17 zgłoszeń dotyczących odorów, a w lipcu – według stanu na 30 lipca – już 62. Większość pochodziła z Zaborza Północ, Zaborza Południe i Poremby.
Miasto przyznaje jednocześnie, że źródło odoru nie zostało jednoznacznie zidentyfikowane. Prowadzona jest m.in. współpraca z FCC i Fortum oraz analiza BDO pod kątem rodzajów i ilości odpadów przyjmowanych przez MOSiR w związku z rekultywacją składowiska.
Po publikacjach dotyczących możliwych nieprawidłowości na składowisku prezydent zwrócił się do MOSiR o wyjaśnienia. Przeprowadzono też kontrolę z udziałem Wydziału Ekologii i Straży Miejskiej. Wykonano dokumentację fotograficzną, wykorzystano drona i dokonano oględzin materiału używanego do rekultywacji. Miasto podało, że była to niejednorodna frakcja odpadów o kodzie 19 05 03, w której widoczne były m.in. drobne elementy tworzyw sztucznych i innych materiałów. Oceną zgodności tych odpadów z przepisami i decyzjami administracyjnymi zajmuje się WIOŚ.
Następne spotkanie dopiero 14 września
Na razie nie zaplanowano również nadzwyczajnego posiedzenia komisji odorowej w związku ze sprawą składowiska i prowadzonym postępowaniem.
Według magistratu obecnie brak nowych materiałów uzasadniających zwołanie posiedzenia poza przyjętym harmonogramem. Kolejne spotkanie zaplanowano na 14 września 2026 roku. Wcześniejsze zebranie zespołu będzie uzależnione od ustaleń kontroli WIOŚ.
Do zadań zespołu należy tymczasem m.in. opracowanie rekomendacji doraźnych na okresy wzmożonych uciążliwości oraz przygotowanie strategii ograniczania odorów w Zabrzu. Miasto zaznacza jednak, że podejmowanie konkretnych działań ograniczających uciążliwości należy do spółek zarządzających instalacjami będącymi ich potencjalnymi źródłami.
Po ponad roku działalności, 12 posiedzeniach i przy 16-osobowym składzie społeczny zespół nadal jest więc na etapie zbierania i analizowania materiałów. Na końcowe wnioski, rekomendacje i propozycje konkretnych rozwiązań mieszkańcy mają poczekać do zakończenia jego prac – czyli do końca 2026 roku.
Źródło: W Zabrzu




