Zadaszone boisko za miliony zniszczone, winnych nie ma! Prokuratura umorzyła śledztwo
fot. tarnogorski.info

Zadaszone boisko za miliony zniszczone, winnych nie ma! Prokuratura umorzyła śledztwo

Katastrofa, która trafiła na łamy ogólnopolskich mediów, do dziś nie została wyjaśniona. Mowa o zadaszonym boisku przy ul. Rataja, gdzie 12 grudnia 2022 roku – zaledwie miesiąc po oficjalnym otwarciu – runęła pneumatyczna kopuła nowego obiektu sportowego. Nadzór budowlany zakwalifikował zdarzenie jako katastrofę budowlaną, a prokuratura badała sprawę przez półtora roku. I choć temat na długo zniknął z przestrzeni publicznej, dziś wiadomo – piszemy o tym jako pierwsi – śledztwo zostało umorzone, nikt nie poniósł odpowiedzialności karnej.

Reklama

ZOBACZ TEŻ: Bezpłatne korepetycje przed maturą – W Zabrzu

Katastrofa miesiąc po otwarciu

Do zdarzenia doszło 12 grudnia 2022 roku na terenie dawnego boiska „Koksownik” w Zabrzu. Pneumatyczne zadaszenie pełnowymiarowego boiska piłkarskiego zawaliło się w okresie opadów śniegu. Już wstępne ustalenia straży pożarnej wskazywały na zalegający na kopule śnieg jako bezpośrednią przyczynę katastrofy. Te wnioski potwierdziła późniejsza ekspertyza techniczna.

„Mamy już wyniki ekspertyzy, generalnie główną przyczyną zawalenia się kopuły boiska był zalegający śnieg. Chciałabym zaznaczyć, że ekspertyza miała ustalić przyczyny techniczne, a nie kto zawinił. To w swoim postępowaniu będzie ustalała prokuratura” – mówiła nam w styczniu 2023 roku Ilona Marczuk-Behr, Powiatowy Inspektor Nadzoru Budowlanego w Zabrzu.

Dlaczego śnieg w ogóle zalegał?

Kluczowe pytanie, które od początku towarzyszyło tej sprawie, brzmiało: dlaczego śnieg nie zsuwał się z kopuły, skoro obiekt – zgodnie z założeniami – miał być użytkowany zimą?

Z rozmowy, którą przeprowadziliśmy dzień po katastrofie z Iloną Marczuk-Behr, wynikało jasno, że hala pneumatyczna powinna być stale ogrzewana w okresach mrozu.

„Sam fakt, że śnieg leżał na kopule, świadczy o tym, że gdzieś popełniono błąd w utrzymaniu tego obiektu” – podkreślała wówczas. Na pytanie, czy ogrzewanie jest konieczne, by śnieg spływał z kopuły, odpowiedziała krótko: – „Tak. Należy utrzymywać odpowiednią temperaturę, w zależności od warunków pogodowych”.

Tymczasem – jak ustaliliśmy – 3 i 4 grudnia 2022 roku, a więc na tydzień przed katastrofą, na obiekcie odbywały się zawody sportowe „Barbórka Cup”. Sędziowie prowadzący turniej relacjonowali, że wewnątrz hali panował dotkliwy chłód.

Producent: „Jedynym sposobem jest ogrzewanie”

Kilka tygodni po zawaleniu się kopuły skontaktowaliśmy się z producentem hali – firmą Panorama Obiekty Sportowe. Jej przedstawiciel nie pozostawiał wątpliwości:

„Jedynym skutecznym sposobem usuwania śniegu z kopuły hali namiotowej tego typu jest ogrzewanie obiektu; powietrze jest wtłaczane zarówno pomiędzy powłoki, jak i do środka hali i jeżeli jest wtłaczane ciepłe, nie ma możliwości, żeby śnieg zalegał na kopule” – tłumaczył w styczniu 2023 roku.

Dopytywany o inne metody, np. mechaniczne, dodawał:

„Jedyny sposób to ogrzewanie, inaczej się śniegu z kopuły nie usunie; on po prostu z czasem będzie przymarzał i zalegał. W momencie, kiedy się ogrzewa, ten śnieg zsuwa się do obwodu hali. Potem oczywiście należy go usuwać mechanicznie”.

Ogrzewanie było… a jednocześnie nie działało właściwie?

Zarządca obiektu – Jednostka Gospodarki Nieruchomościami – zapewnił, że w dniu zdarzenia ogrzewanie było włączone”, a miasto nigdy nie wydało polecenia ograniczania ogrzewania np. ze względów oszczędnościowych.

Jednocześnie JGN przyznała, że „w trakcie eksploatacji obiektu stwierdzono wadliwe działanie urządzeń grzewczych. Jednostka wielokrotnie zgłaszała wadliwość ogrzewania obiektu do głównego wykonawcy inwestycji oraz podwykonawcy”.

Materiał kopuły niezgodny z projektem?

Do sprawy dochodzi kolejny istotny wątek. Jak przekazała nam Dorota Skrobisz z Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Zabrzu, ekspertyza wykazała nie tylko przeciążenie śniegiem, ale również problem z samą powłoką hali:

„W wyniku przeprowadzonych badań wytrzymałościowych stwierdzono zbyt niską wytrzymałość zastosowanego materiału powłoki.

Prokuratura: śledztwo umorzone

Na początku tego roku zapytaliśmy Prokuraturę Okręgową w Gliwicach o stan postępowania. Odpowiedź była lakoniczna, ale jednoznaczna: śledztwo zostało umorzone 21 czerwca 2024 roku.

Postępowanie – „nadzorowane przez Prokuraturę Rejonową w Zabrzu, zostało umorzone na podstawie art. 17 § 1 pkt 1 k.p.k. z uwagi na brak danych dostatecznie uzasadniających podejrzenie popełnienia czynu” – przekazała nam Agnieszka Bukowska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Gliwicach.

Innymi słowy prokuratura uznała, że zebrane materiały nie pozwalają jednoznacznie stwierdzić, że doszło do przestępstwa, i dlatego postępowanie zostało zakończone.

Na nasze szczegółowe pytania, m.in.: czy w toku postępowania byli powołani biegli, jakie były ich ustalenia oraz czy użytkowanie obiektu oraz użyte materiały miały/mogły mieć wpływ na katastrofę, Agnieszka Bukowska odpowiada:

„Według ekspertów bezpośrednią przyczyną wystąpienia katastrofy budowlanej (…) było nadmierne obciążenie śniegiem powłoki hali. (…) Dokonując analizy całokształtu materiału dowodowego zebranego w sprawie stwierdzono, że zawalenie hali pneumatycznej przy ul. Rataja było wynikiem całego łańcucha zdarzeń, w tym z panującymi warunkami pogodowymi oraz użytkowaniem hali. Nie udało się uzyskać jednoznacznej odpowiedzi na pytanie, co do jakości użytego do budowy hali materiału i jego wpływu na jej zawalenie się.

Miliony wydane, odpowiedzialnych brak

Zadaszone boisko oddano do użytku 19 listopada 2022 roku. Inwestycja o wartości 10 milionów złotych, z czego 3 miliony złotych pochodziły z dofinansowania Ministerstwa Sportu, miała służyć uczniom III Liceum Ogólnokształcącego oraz Akademii Piłkarskiej Górnika Zabrze. Po miesiącu przestała istnieć w swojej pierwotnej formie. Straty – jak podawał Głos Zabrza, opisujący sprawę w 2024 roku – wynikające z zawalenia się dachu wyceniono na około 3 mln złotych.

Dziś obiekt funkcjonuje wyłącznie jako boisko bez zadaszenia.

„Stan techniczny obiektu jest wystarczający do użytkowania bez ograniczeń jako boisko piłkarskie bez zadaszenia” – informuje Tomasz Saternus z Jednostki Gospodarki Nieruchomościami.

Co dalej z pneumatyczną kopułą? Czy zostanie odbudowana i na czyj koszty? Czy miasto – w związku z wadliwym działaniem ogrzewania i użytym niewłaściwym materiałem w kopule – wystąpiło bądź wystąpi z roszczeniami wobec wykonawcy?

„Jednostka Gospodarki Nieruchomościami w Zabrzu nie jest w posiadaniu informacji na temat planów dotyczących przyszłości obiektu oraz sporu z wykonawcą” – kończy Tomasz Saternus.

Hala za miliony złotych została zniszczona. Katastrofa miała miejsce. Śledztwo umorzono. Winnych – brak…

Źródło: W Zabrzu

Subskrybuj nasz kanał na YouTube! 👇

Reklama