Rafał Bartnikowski, artysta pochodzący z naszego miasta, zadebiutował na Szlagierowej Liście Przebojów i od razu sięgnął po 3. miejsce w najnowszym notowaniu.
ZOBACZ TEŻ: Karta PSZOK już obowiązuje. Papierowe formularze tylko do końca lutego – W Zabrzu
Podium na liście to bardzo mocny start, zwłaszcza w zestawieniu z doświadczonymi wykonawcami śląskiej sceny. Artysta nie kryje zaskoczenia tak dobrym przyjęciem przez publiczność.
„Dziękuję z całego serca za każdy oddany głos. Szczerze? Nie spodziewałem się 3. miejsca. Może wspólnie uda nam się wspiąć jeszcze wyżej w kolejnym notowaniu? Każdy głos ma znaczenie – dziękuję, że jesteście” – napisał artysta w mediach społecznościowych.
Od szkoły muzycznej w Zabrzu do śląskich szlagierów
Droga Rafała Bartnikowskiego do śląskiej estrady była różnorodna. Swoją edukację muzyczną rozpoczął w Szkole Muzycznej I i II stopnia w Zabrzu, gdzie uczył się gry na oboju. Równolegle od najmłodszych lat towarzyszył mu akordeon – instrument obecny w rodzinnym domu, w którym śląskie melodie były codziennością.
Choć przez lata poszukiwał własnego brzmienia, dziś stawia na śląską piosenkę.
Elektronika, produkcja dźwięku i własne kompozycje
Zanim trafił na Szlagierową Listę TVS, Bartnikowski zdobywał doświadczenie m.in. występując w zespołach grających na imprezach okolicznościowych, eksperymentując z muzyką elektroniczną, komponując utwory dla innych wykonawców.
Studia z zakresu produkcji i realizacji dźwięku pozwoliły mu dziś na dużą samodzielność twórczą. Jak sam przyznaje, wcześniejsze muzyczne poszukiwania były ważnym etapem, ale dopiero obecna stylistyka w pełni go definiuje.
Jak pomóc Zabrzaninowi sięgnąć po 1. miejsce?
Głosowanie na kolejne notowanie Szlagierowej Listy Przebojów TVS wciąż trwa. Każdy głos może mieć znaczenie.
Jak zagłosować?
- SMS: wyślij wiadomość pod numer 72068, wpisując w treści SL.14
- Internet: głosowanie dostępne jest również na oficjalnej stronie TVS
Debiut Rafała Bartnikowskiego można obejrzeć na YouTube:
Trzymamy kciuki, by w kolejnym notowaniu zabrzanin wspiął się jeszcze wyżej i już wkrótce sięgnął po najwyższe miejsce na podium.





