„To nie piękny staw, ryb tu nie złowisz” – mówią mieszkańcy Zabrza, którzy znają to miejsce. Osadnik wód dołowych Kopalni Makoszowy zachwyca podczas sprzyjającej pogody, jak większość zbiorników wodnych, ale… to zbiornik „techniczny” o konkretnie przypisanej roli.
ZOBACZ TEŻ: Jesienią na terenach byłej kopalni ruszy terminal. Mieszkańcy spotkali się z inwestorem – W Zabrzu
Przez dziesięciolecia KWK Makoszowy była jednym z najważniejszych zakładów górniczych w Zabrzu. Kopalnia rozpoczęła działalność na początku XX wieku, a przez ponad sto lat wydobywała węgiel kamienny, będąc jednym z filarów przemysłu w regionie. Choć fedrowanie zakończyło się w 2016 roku, a później rozpoczął się bolesny dla polskiego górnictwa i wielu Zabrzan proces likwidacji zakładu, pod ziemią wciąż trwa niezwykle istotny proces – nieprzerwane odwadnianie wyrobisk. Ważną rolę w tym systemie odgrywa właśnie osadnik wód dołowych, który część mieszkańców błędnie bierze za zwykły staw.
Portal wZabrzu.info zapytał Spółkę Restrukturyzacji Kopalń o historię obiektu, jego obecną rolę oraz znaczenie dla bezpieczeństwa całego Górnośląskiego Zagłębia Węglowego.


Powstał ponad pół wieku temu
Jak wyjaśnia rzecznik SRK Mariusz Tomalik, decyzję o budowie osadnika podjęto jeszcze w okresie intensywnego rozwoju kopalni, dokładnie w roku 1970.
– 11 kwietnia 1972 roku uzyskano pozwolenie na budowę, a w I kwartale 1973 roku został oddany do użytku i uruchomiony jako osadnik wód kopalnianych Ws 30. Osadnik wybudowano w celu mechanicznego oczyszczania wód dołowych – informuje rzecznik SRK.
W czasach funkcjonowania kopalni zbiornik pełnił zupełnie inną funkcję niż obecnie. Wówczas służył do wstępnego oczyszczania wód dołowych z zawiesin stałych metodą sedymentacji.
Po zamknięciu kopalni jego rola całkowicie się zmieniła
Likwidacja wydobycia spowodowała również zmianę charakteru pompowanych wód. Po likwidacji kopalni zaniechano procesów technologicznych związanych z eksploatacją węgla kamiennego, co spowodowało obniżenie wskaźnika mineralizacji i zawiesiny. Nastąpiła poprawa i stabilizacja ilości oraz jakości pompowanych i odprowadzanych na powierzchnię wód.
Dziś osadnik, jak zaznacza Tomalik, nie jest już wykorzystywany jako klasyczny obiekt oczyszczający. Po zakończeniu wydobycia osadnik pełni głównie funkcję regulującą przepływ wody dołowej.

Jak wygląda droga wody z głębokości 850 metrów?
Jednym z najbardziej imponujących elementów całego systemu jest sama infrastruktura odwadniania byłej kopalni.
Od 1 stycznia 2023 roku za odwadnianie odpowiada Spółka Restrukturyzacji Kopalń – Oddział Centralny Zakład Odwadniania Kopalń (CZOK), który utworzył na bazie istniejącej infrastruktury Pompownię Stacjonarną Makoszowy. Cały proces przebiega wieloetapowo.
– Odwadnianie zrobów byłej kopalni realizowane jest poprzez układ głównego odwadniania na poziomach 530 m, 850 m oraz pompownię pomocniczą zlokalizowaną na poziomie 660 m” – opisuje rzecznik SRK.

Wody zgromadzone na poziomach 850 i 660 metrów są tłoczone czterema rurociągami DN 300 do systemu chodników wodnych na poziomie 530 metrów. Następnie:
- wody są pompowane na powierzchnię dwoma rurociągami DN 350,
- dalej spływają grawitacyjnie dwoma kolektorami DN 350 i DN 400 (każdy kolektor ma około 1100 metrów długości) i trafiają do osadnika Ws 30, którego powierzchnia zabudowy wynosi 47 tys. m², a pojemność 220 tys. m³,
- z osadnika woda grawitacyjnie odpływa do cieku Czarniawka, będącego prawobrzeżnym dopływem Kłodnicy.

Codziennie przepływa tędy około 4 tysiące metrów sześciennych wody
Skala działania systemu robi ogromne wrażenie.
– Średnia ilość wypompowanych wód z PS Makoszowy na powierzchnię w I półroczu 2026 r. wyniosła 2,75 m³/min. Średni dobowy przepływ pompowanych wód wynosi około 4000 m³” – podaje rzecznik.
Jednocześnie podkreśla, że sytuacja hydrogeologiczna pozostaje stabilna.

Skąd bierze się charakterystyczny pomarańczowy kolor?
Wielu mieszkańców zastanawia się, dlaczego woda w osadniku ma charakterystyczne rdzawo-pomarańczowe zabarwienie. Jak wyjaśnia SRK, wynika ono z naturalnych procesów zachodzących w górotworze.
– Najwyższe stężenie w wodach osiąga wskaźnik mineralizacji ogólnej. Pompowane i odprowadzane wody kopalniane pochodzą w całości z naturalnego dopływu do wyrobisk górniczych. Nie uczestniczą one w żadnym procesie technologicznym, w związku z czym Oddział CZOK nie ma wpływu na ich skład fizykochemiczny – mówi rzecznik.
Charakterystyczna barwa ma związek z obecnością żelaza.
– Ich cechy wynikają z naturalnych procesów hydrogeochemicznych zachodzących w górotworze, w tym m.in. w wyniku procesu wytrącania wodorotlenku żelaza (III). Powyższe jest immanentną cechą wód kopalnianych i przejawia się pomarańczowym zabarwieniem wody – tłumaczy Tomalik.
Rzecznik podkreśla również, że żelazo w różnym stopniu utlenienia jest w przyrodzie wszechobecne, a jego przedostawanie się do wód wynika z naturalnych procesów i nie wpływa negatywnie na środowisko naturalne.”

Czy woda jest oczyszczana?
Obecnie osadnik nie pełni już funkcji oczyszczalni, przejął funkcję regulującą przepływ wody dołowej.
– Wstępne oczyszczanie wód dołowych pochodzących z dopływu naturalnego odbywa się w osadnikach i chodnikach wodnych na dole – dodaje rzecznik.
Wody są stale monitorowane
Po opuszczeniu osadnika wody trafiają do Czarniawki, a następnie do Kłodnicy. Ich jakość jest stale kontrolowana.
– Analizy wód dołowych odprowadzanych do odbiornika wykonywane są zgodnie z obowiązującymi aktami prawnymi i posiadanymi zezwoleniami. Analizy wykonywane są z częstotliwością określoną przepisami przez akredytowane laboratorium zewnętrzne. Na bieżąco prowadzony jest pomiar ilości odprowadzanych wód dołowych – monitoring dobowy – informuje rzecznik SRK.

Sto osób czuwa nad bezpieczeństwem systemu
Przy obsłudze całego systemu zatrudnionych jest około 100 pracowników – od personelu technicznego po administrację. Pompownia obsługuje nie tylko teren dawnej kopalni Makoszowy.
– Pompownia Stacjonarna Makoszowy odwadnia wyrobiska w byłym obszarze górniczym Makoszowy II KWK Makoszowy. Przestrzeń odwadniania mieści się w granicach Zabrza, Mikołowa i w niewielkim zakresie Gliwic, Rudy Śląskiej oraz gminy Gierałtowice” – wyjaśnia rzecznik.

Gdyby pompowanie ustało…
Znaczenie pompowni wykracza daleko poza granice Makoszów.
– Przerwanie procesu pompowania byłej KWK Makoszowy skutkowałoby powstaniem poważnego zagrożenia dla kopalń PGG S.A. – KWK Sośnica i KWK Ruda Ruch Bielszowice, JSW S.A. KWK Budryk, a także Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu – Kopalni Guido – ostrzega Mariusz Tomalik.
Jak podkreśla SRK, właśnie dlatego Pompownia Stacjonarna Makoszowy pozostaje jednym z najważniejszych elementów systemu odwadniania Górnośląskiego Zagłębia Węglowego.

Czy można tam spacerować?
Sam osadnik znajduje się poza terenem pompowni, na gruntach Lasów Państwowych.
– Teren wokół zbiornika musi być użytkowany z przestrzeganiem zasad i przepisów bezpieczeństwa obowiązujących w pobliżu zbiorników wodnych oraz reguł właściwych dla terenów Lasów Państwowych. Należy zachować szczególną ostrożność podczas przebywania w bezpośrednim sąsiedztwie lustra wody, zwłaszcza przy skarpach i w miejscach o ograniczonej stabilności podłoża – przypomina rzecznik.
Jednocześnie teren ma także walory przyrodnicze. Występujące wokół zbiorników siedliska szuwarowe i podmokłe mogą stanowić lęgowisko i miejsce żerowania dla wielu gatunków zwierząt.

– Ze względu na specyficzny, słonawy charakter wód i bogatą roślinność szuwarową stawy są siedliskiem wielu gatunków owadów, np. ważek – dodaje.
Na razie SRK nie planuje zmiany przeznaczenia obiektu.

Źródło: W Zabrzu
fot / video. Piotr Antczak / Łukasz Dudek, tarnogorski.info




