Teren dawnej kopalni Makoszowy otrzymał zupełnie nową funkcję. W Zabrzu powstał terminal intermodalny CLIP Group – trzeci tego typu obiekt w Polsce. Inwestycja ma połączyć transport kolejowy i drogowy, umożliwiając przeładunek kontenerów i otwierając nowe możliwości dla rozwoju gospodarczego miasta oraz całego regionu. Obok korzyści związanych z zagospodarowaniem terenów poprzemysłowych pozostaje jednak kwestia, o której mieszkańcy okolicznych dzielnic mówią od miesięcy – czy przejazd setek ciężarówek do terminala i z niego nie będzie stanowił problemu?
ZOBACZ TEŻ: Przerwy w dostawie energii elektrycznej [28.09-02.10.2026] – W Zabrzu
Nowe życie terenów po KWK Makoszowy
Nowoczesny terminal powstał na terenach dawnej KWK Makoszowy. Jest przykładem ponownego wykorzystania terenów poprzemysłowych i nadania im nowych funkcji gospodarczych.
Połączenie transportu kolejowego i drogowego ma przyczynić się do dalszego rozwoju logistyki oraz zwiększenia atrakcyjności inwestycyjnej Zabrza.
– Wykorzystujemy potencjał Zabrza i przyciągamy inwestycje, które wzmacniają naszą pozycję w Polsce i Europie. Teren po dawnej kopalni dostał nowe życie i właśnie w tę stronę rozwijamy nasze miasto – podkreśla Prezydent Zabrza Kamil Żbikowski.
Prezydent Zabrza na oficjalnym otwarciu pogratulował realizacji inwestycji Prezes CLIP Group Agnieszce Hipś oraz całemu zespołowi spółki, a także podziękował partnerom i wykonawcom zaangażowanym w jej realizację.
Terminal gotowy. Pytania o transport pozostają
Sama inwestycja od początku nie była jednak głównym źródłem obaw mieszkańców Makoszów i sąsiednich dzielnic. Wątpliwości dotyczą przede wszystkim tego, czy istniejący układ drogowy jest przygotowany na dodatkowy ruch samochodów ciężarowych obsługujących terminal.
Portal wZabrzu.info opisywał tę sprawę już wcześniej. 22 lipca w zabrzańskim Ratuszu odbyło się spotkanie przedstawicieli rad dzielnic Makoszowy, Guido, Kończyce i Pawłów z władzami miasta, Miejskim Zarządem Dróg oraz przedstawicielem CLIP Group.
Dyrektor rozwoju CLIP Group Marcin Fabianowicz informował wówczas, że docelowo terminal może obsługiwać około 200 samochodów ciężarowych na dobę. Taka przepustowość nie ma zostać osiągnięta od razu – ruch ma zwiększać się stopniowo wraz z pozyskiwaniem klientów.
Również transport kolejowy ma rozwijać się etapami. Docelowo spółka chciałaby obsługiwać nawet 10 pociągów na dobę, natomiast początkowo mowa była o około dwóch składach dziennie.
Makoszowska, rondo Dworaczka i Winklera
Największe wątpliwości dotyczą trasy, którą ciężarówki mają opuszczać terminal. Z informacji przedstawionych podczas lipcowego spotkania wynikało, że transport ma być kierowany ulicą Makoszowską, następnie przez rondo im. ks. Dworaczka i ulicą Winklera w stronę Drogowej Trasy Średnicowej.
To rozwiązanie wzbudziło obawy przedstawicieli dzielnic. Wskazywali oni m.in. na niewielkie rondo Dworaczka, które może okazać się problematyczne przy regularnym ruchu zestawów ciężarowych z naczepami. Wątpliwości dotyczyły również ronda Sybiraków oraz stanu technicznego ulicy Makoszowskiej, eksploatowanej przez lata w związku z działalnością kopalni.
Mieszkańcy zwracali również uwagę na możliwość powstawania korków i zwiększenia ryzyka kolizji, szczególnie w rejonie ronda Dworaczka, torowiska tramwajowego i przejść dla pieszych, z których korzystają m.in. uczniowie pobliskiej szkoły.
Przedstawiciele CLIP Group zapewniali, że ciężarówki oczekujące na obsługę nie powinny blokować ulicy Makoszowskiej. Na terenie terminala przewidziano parking dla samochodów ciężarowych, a ich obsługa ma odbywać się w systemie wcześniejszej awizacji.
Dalsza część artykułu pod materiałem audio-video:
Docelowo potrzebna nowa droga?
Co istotne, podczas lipcowych rozmów także przedstawiciele miasta wskazywali na potrzebę poszukiwania rozwiązań, które w przyszłości pozwoliłyby wyprowadzić ciężki transport poza drogi wykorzystywane na co dzień przez mieszkańców.
Jednym z rozważanych wariantów jest nowe połączenie prowadzone równolegle do ulicy Beskidzkiej w kierunku węzła autostrady A4 w Kończycach. Pozwoliłoby ono ominąć zabudowę mieszkaniową. Inwestor deklarował gotowość do współfinansowania przygotowania dokumentacji, jednak realizacja takiej drogi – jeśli ostatecznie do niej dojdzie – jest perspektywą kilku lat.
W rozmowach pojawiały się również warianty nowego układu drogowego w kierunku Sośnicy oraz wykorzystania planowanej trasy Nowo-Hagera, która w przyszłości mogłaby zapewnić krótsze połączenie z DTŚ. Na razie są to jednak rozwiązania wymagające przygotowania dokumentacji oraz znalezienia źródeł finansowania.
Terminal na terenach dawnej KWK Makoszowy jest więc niewątpliwie dużą zmianą gospodarczą i przykładem ponownego zagospodarowania terenów po likwidowanym przemyśle. Dopiero jego regularne funkcjonowanie pokaże jednak, jak duży ruch ciężarowy rzeczywiście wygeneruje i czy obecny układ drogowy Makoszów poradzi sobie z jego obsługą.
Źródło: W Zabrzu





