Prywatyzacja Górnika Zabrze. Miasto jest przygotowane na fiasko negocjacji?
fot. Piotr Antczak

Prywatyzacja Górnika Zabrze. Miasto jest przygotowane na fiasko negocjacji?

Czy miasto Zabrze jest przygotowane na sytuację, w której proces prywatyzacji Górnika Zabrze zakończy się fiaskiem? Takie pytanie padło ze strony naszego dziennikarza podczas konferencji prasowej 9 stycznia. Odpowiedź prezydenta Kamila Żbikowskiego była obszerna i – jak sam podkreślał – uwzględniająca „każdy możliwy scenariusz”.

Reklama

ZOBACZ TEŻ: Prezydent Zabrza: Na dokończenie stadionu cały czas szukamy formuły finansowania

„Miasto nie jest od prowadzenia sportu profesjonalnego”

Prezydent nie ukrywał, że jest zdecydowanym zwolennikiem prywatyzacji klubu. Jak zaznaczył, samorząd nie powinien angażować się w prowadzenie sportu zawodowego, zwłaszcza w długiej perspektywie.

– Miasto Zabrze kilkanaście lat temu zdecydowało się na bardzo silne wsparcie sportu profesjonalnego. Z punktu widzenia marki i historii Górnika to było zrozumiałe, ale z punktu widzenia finansowego i prawnego ta decyzja niosła ogromne, negatywne konsekwencje – mówił prezydent Żbikowski.

Jak podkreślał, środki, które mogły trafić na inwestycje czy zadania bieżące miasta, zostały przeznaczone m.in. na budowę stadionu, jego utrzymanie oraz dokapitalizowanie Górnika Zabrze. Co więcej, Zabrze do dziś spłaca zobowiązania klubu sięgające jeszcze czasów sprzed przejęcia go przez miasto – z początku lat 2000.

Stadion pozostanie wyzwaniem

Żbikowski zwrócił uwagę, że nawet w przypadku udanej prywatyzacji, po stronie miasta pozostanie stadion – kosztowny w utrzymaniu, ale jednocześnie niezbędny dla funkcjonowania klubu.

– Górnik potrzebuje stadionu, stadion potrzebuje Górnika. To będzie wyzwanie niezależnie od tego, jaki scenariusz się zrealizuje – przyznał.

A jeśli prywatyzacja się nie powiedzie?

Prezydent zaznaczył jasno: miasto bierze pod uwagę także wariant, w którym negocjacje zakończą się niepowodzeniem. Jednocześnie podkreślił, że Górnik funkcjonuje jako spółka prawa handlowego, a miasto – nawet jako większościowy właściciel – nie ma obowiązku „wiecznego i regularnego” dokapitalizowywania klubu.

– Spółka musi działać na zasadach rynkowych – podkreślał.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

Miasto nie ingeruje w decyzje sportowe

Odnosząc się do bieżących działań klubu, w tym ruchów transferowych, Żbikowski zapewnił, że władze miasta nie ingerują w decyzje zarządcze.

– To nie są decyzje wymuszane przez miasto. Przyjąłem bardzo liberalne podejście do zarządzania Górnikiem. Zarząd ma pełną swobodę, a osoby zaangażowane w życie klubu, jak chociażby Lukas Podolski, mają realny wpływ i biorą pewną odpowiedzialność za to, jak klub wygląda sportowo i finansowo – mówił.

Priorytet: kompromis i interes miasta

Prezydent Zabrza podkreślił, że miasto działa w granicach prawa i musi dbać o majątek publiczny, w tym akcje Górnika. Warunki ewentualnej prywatyzacji muszą być zgodne z możliwościami prawnymi samorządu oraz jasno określać zakres wsparcia, jakiego miasto może udzielać profesjonalnemu klubowi sportowemu.

– Mam nadzieję, że uda się wypracować kompromis, który pozwoli prywatnemu właścicielowi rozwijać klub, a miastu skupić się na swoich podstawowych problemach i zadaniach – podsumował Kamil Żbikowski.

Źródło: W Zabrzu

Subskrybuj nasz kanał na YouTube! 👇

Reklama