MOSiR odpowiada na pytania o składowisko. Wiele kwestii… bez odpowiedzi
fot. Piotr Antczak

MOSiR odpowiada na pytania o składowisko. Wiele kwestii… bez odpowiedzi

Po 12 dniach MOSiR odpowiedział na pytania redakcji wZabrzu.info dotyczące funkcjonowania składowiska odpadów przy ul. Cmentarnej. Spółka potwierdziła m.in. brak całodobowej ochrony oraz wywrócenie ciężarówki z odpadami, jednak wiele kluczowych pytań pozostawiła bez jednoznacznej odpowiedzi. Tymczasem ustalenia naszej redakcji nadal stoją w sprzeczności z zapewnieniami MOSiR, a sprawę badają WIOŚ i prokuratura.

Reklama

ZOBACZ TEŻ: Górnik Zabrze poznał możliwych rywali. Z kim zagra po meczu z Fenerbahçe?

Po blisko dwóch tygodniach od wysłania pytań redakcja wZabrzu.info otrzymała odpowiedź od Miejskiego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Zabrzu dotyczącą funkcjonowania Miejskiego Składowiska Odpadów Komunalnych przy ul. Cmentarnej. Odpowiedzi podpisano jedynie jako „Sekretariat Prezesa Zarządu”. Choć spółka zapewnia, że składowisko jest na bieżąco monitorowane, wiele pytań pozostało bez jednoznacznej odpowiedzi.

Reklama

Pytania przesłaliśmy do MOSiR już 9 lipca, prosząc o szczegółowe wyjaśnienia dotyczące zasad przyjmowania odpadów, nadzoru nad składowiskiem oraz zabezpieczenia terenu. Odpowiedź wpłynęła dopiero 21 lipca.

Rejestracja transportów w systemie BDO

MOSiR zapewnia, że każdy transport trafiający na składowisko jest rejestrowany w obowiązkowym systemie BDO (elektroniczny rejestr, który wymaga od przedsiębiorców rejestracji, bieżącej ewidencji odpadów), a system obsługuje upoważniony pracownik spółki. Z odpowiedzi wynika również, że dokumentacja pozwala ustalić historię dostaw.

Spółka nie odpowiedziała jednak wprost na pytanie, kto faktycznie podejmuje decyzję o dopuszczeniu konkretnego materiału do wykorzystania podczas rekultywacji składowiska, ani jak wygląda praktyczna kontrola transportów po ich przyjeździe na miejsce.

Reklama

Kierownik składowiska? Odpowiedzi brak

Pytaliśmy również o informacje dotyczące osoby kierującej składowiskiem. Chodziło m.in. o to, czy kierownik zakończył pracę w MOSiR, kiedy to nastąpiło, w jakim trybie rozwiązano stosunek pracy oraz kto przejął jego obowiązki.

Na żadne z tych pytań nie uzyskaliśmy odpowiedzi. MOSiR ograniczył się jedynie do stwierdzenia, że zgodnie z ustawą o odpadach na składowisku zatrudniony jest kierownik.

Podobnie potraktowano pytanie dotyczące ewentualnych zmian w systemie nadzoru po zmianach kadrowych – odpowiedź sprowadziła się do lakonicznego „jw.”.

Reklama

Było wywrócenie ciężarówki

Spółka potwierdziła natomiast informacje o zdarzeniu z maja tego roku. Jak przekazano, na terenie składowiska doszło do wywrócenia samochodu przewożącego odpady. Na miejsce wezwano odpowiednie służby, a przyczyną zdarzenia – według MOSiR – nie były zaniedbania po stronie składowiska. O szczegóły zapytaliśmy zabrzańską policję.

– Do zdarzenia doszło 6 maja po godzinie 10:18. Ciężarówka marki Rnault podczas rozładunku przewróciła się na prawy bok. Z ustaleń policjantów wynikało, że w chwili, gdy skrzynia ładunkowa znajdowała się w najwyższym położeniu, doszło do przewrócenia zespołu pojazdów i wysypania przewożonego ładunku. Kierowca uskarżał się na ból pleców i został przetransportowany do szpitala – przekazał w rozmowie z wZabrzu.info asp. Sebastian Bijok, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu.

Jednocześnie spółka ponownie podkreśla, że na teren rekultywowanego składowiska trafiają wyłącznie odpady dopuszczone decyzją Marszałka Województwa Śląskiego – kompost nieodpowiadający wymaganiom (19 05 03), gleba i ziemia (17 05 04) oraz gleba i ziemia z grupy odpadów komunalnych (20 02 02).

Brak całodobowej ochrony

Jedną z najistotniejszych informacji jest potwierdzenie, że teren składowiska nie jest objęty całodobową ochroną fizyczną. Na pytanie o monitoring wizyjny MOSiR odmówił odpowiedzi, tłumacząc to względami bezpieczeństwa obiektu.

Reklama

Jednocześnie spółka zapewnia, że teren jest monitorowany przez pracowników oraz operatora sprzętu, a przy wjeździe znajduje się… tablica informująca o zakazie wjazdu bez zezwolenia.

Jak już wcześniej (na lipcowej sesji Rady Miasta) potwierdziła prezes MOSiR Sylwia Rudek-Matuszczak, na składowisku pracuje trzech pracowników w godzinach od 7:00 do 15:00, a po zakończeniu pracy obiekt nie jest objęty stałą ochroną fizyczną. Teren nie jest również ogrodzony. Jedynymi zabezpieczeniami pozostają tablica informacyjna oraz kamery przy głównym wjeździe reagujące na ruch. Nie obejmują one całego obszaru składowiska.

To rodzi pytania o możliwość skutecznego zabezpieczenia tak rozległego terenu poza godzinami pracy…

Jak mówiła prezes podczas sesji, rano pracownik robi obchód i sprawdza, czy niczego od poprzedniego dnia nie przybyło… Tak wygląda zebzpiecznie składowiska.

Reklama

Nasze ustalenia pozostają aktualne

MOSiR zapewnia również, że podczas bieżącego monitoringu nie stwierdzono na terenie składowiska odpadów niedopuszczonych decyzjami administracyjnymi. W naszej ocenie, to stanowisko pozostaje w sprzeczności z ustaleniami redakcji wZabrzu.info oraz Zabrze24.info.

Podczas przeprowadzonej 30 czerwca wizji lokalnej nasi dziennikarze wykonali w kilku miejscach odkopy na hałdzie. W znalezionym materiale natrafialiśmy na spore ilości drobnych fragmentów szkła oraz plastiku. Nie były to pojedyncze i sporadyczne znaleziska.

Po konsultacji z naszym informatorem oceniliśmy, że materiał przypomina tzw. odpady podsitowe, które – zgodnie z obowiązującą decyzją dotyczącą rekultywacji – nie powinny trafiać na teren składowiska.

Podczas wizji znaleźliśmy również zużyte strzykawki, igły i inne przedmioty o charakterze medycznym, a także przedmioty takie jak szczoteczki do zębów, elementy golarek itp.

To właśnie te ustalenia stały się podstawą naszych publikacji oraz zainteresowania sprawą organów kontrolnych.

Reklama

WIOŚ prowadzi kontrolę i zlecił badania

MOSiR kilkukrotnie w swoich odpowiedziach podkreśla, że na terenie składowiska trwa kontrola Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska.

Jak informowaliśmy wcześniej, kontrola rozpoczęła się 9 lipca, a inspektorzy zdecydowali również o pobraniu próbek i zleceniu badań laboratoryjnych, które mają pomóc ustalić rzeczywisty skład materiałów wykorzystanych podczas rekultywacji. Już wysłaliśmy pytania do WIOŚ, w jaki sposób będą pobierane te próbki i co najważniejsze – z jakiej głębokości hałdy.

Równolegle postępowanie prowadzi również Prokuratura Rejonowa w Zabrzu.

Odpowiedzi bez podpisu

Uwagę zwraca również forma odpowiedzi. Mimo że pytania dotyczyły sprawy budzącej ogromne zainteresowanie mieszkańców, pod odpowiedzią nikt nie podpisał się z imienia i nazwiska. Pod odpowiedziami widnieje jedynie ogólny podpis: „Sekretariat Prezesa Zarządu”. Prezesem Zarządu MOSiR Zabrze jest Sylwia Rudek-Matuszczak.

Reklama

Na ostateczne rozstrzygnięcia dotyczące tego, jakie odpady rzeczywiście znajdują się na składowisku przy ul. Cmentarnej, trzeba będzie poczekać do zakończenia kontroli WIOŚ (ta ma potrwać, jak mówił prezydent Żbikowski, do 28 sierpnia) oraz uzyskania wyników badań laboratoryjnych. Właśnie one powinny odpowiedzieć na pytanie, czy materiał wykorzystany do rekultywacji odpowiada warunkom określonym w decyzjach administracyjnych.

Sprawę będziemy w dalszym ciągu relacjonować.

Źródło: W Zabrzu

Subskrybuj nasz kanał na YouTube! 👇

Reklama