Jaguar pognał jak dziki kot. Drogówka wystawiła rachunek za ten sprint
fot. KMP w Zabrzu

Jaguar pognał jak dziki kot. Drogówka wystawiła rachunek za ten sprint

174 km/h na liczniku, ograniczenie do 100 km/h i mandat w wysokości 2500 złotych. Tak zakończyła się podróż Drogową Trasą Średnicową dla 39-letniego mieszkańca Gliwic, który w czwartek, 17 września, wpadł w ręce zabrzańskiej drogówki. Kierowca Jaguara okazał się niechlubnym rekordzistą policyjnej akcji „Prędkość”.

Reklama

ZOBACZ TEŻ: Gigantyczny kompleks w Zabrzu gotowy. Wszystkie powierzchnie znalazły najemców

Jaguar pod lupą zabrzańskiej drogówki

W czwartek, 17 września, funkcjonariusze Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Zabrzu prowadzili działania pod nazwą „Prędkość”. Ich celem było ujawnianie kierowców, którzy nie przestrzegają obowiązujących ograniczeń.

Reklama

Podczas kontroli na zabrzańskim odcinku Drogowej Trasy Średnicowej uwagę mundurowych zwrócił kierujący Jaguarem. Pomiar wykazał, że samochód poruszał się z prędkością aż 174 km/h, choć w tym miejscu obowiązuje ograniczenie do 100 km/h.

Za kierownicą siedział 39-letni mieszkaniec Gliwic, który przekroczył dopuszczalną prędkość o 74 km/h. Za popełnione wykroczenie policjanci ukarali go mandatem w wysokości 2500 złotych.

Policja ostrzega: prędkość może kosztować znacznie więcej niż mandat

Funkcjonariusze przypominają, że nadmierna prędkość jest jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla bezpieczeństwa na drogach. Im szybciej porusza się pojazd, tym mniej czasu kierowca ma na reakcję w sytuacji zagrożenia. Wydłuża się również droga hamowania, a ewentualne zderzenie może mieć znacznie poważniejsze konsekwencje.

Reklama

Policja apeluje do wszystkich kierujących o rozsądek i przestrzeganie ograniczeń prędkości. Kilkadziesiąt dodatkowych kilometrów na godzinę może zdecydować o tym, czy podróż zakończy się bezpiecznie, czy dojdzie do tragedii.

Źródło: KMP w Zabrzu

Subskrybuj nasz kanał na YouTube! 👇

Reklama