Jedenaścioro mieszkańców Zabrza utknęło w Zjednoczonych Emiratach Arabskich po nagłym zamknięciu przestrzeni powietrznej. Grupa miała w niedzielę wrócić do Polski. Lot został jednak odwołany po eskalacji napięć na Bliskim Wschodzie.
ZOBACZ TEŻ: Ekshibicjonista na Zaborzu. Niepokojące zdarzenie przy cmentarzu – W Zabrzu
Jak informują media, Iran przeprowadził atak w odwecie za działania Stanów Zjednoczonych. W reakcji część państw regionu czasowo wstrzymała ruch lotniczy, m.in. w Dubaju i Abu Zabi.
Wśród oczekujących na powrót do kraju jest pani Katarzyna z zabrzańskich Mikulczyc. W rozmowie z naszą redakcją opisała, jak wygląda sytuacja na miejscu.
– My wiemy dokładnie tak naprawdę tyle samo, co przeczytamy w internecie – mówi mieszkanka Zabrza.
Grupa turystów z Zabrza przebywała w Dubaju. – Mieliśmy dzisiaj wylatywać do Polski. Wczoraj nam odwołali lot i zapowiedzieli zawieszenie wylotów. Obecnie przybywamy w hotelu w Szardży (Sharjah – miasto leżące na północny wschód od Dubaju – przyp. red.) – relacjonuje pani Katarzyna.
Jak dodaje, w nocy i nad ranem atmosfera była napięta. Zabrzanie zdecydowali się opuścić hotel położony w pobliżu słynnej Palmy Jumeirah i przenieść się.
– Jak gdzieś coś płonie kilka kilometrów dalej, to raczej mało komfortowo – przyznaje.
Grupa zgłosiła się do systemu Odyseusz prowadzonego przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych. – Dostaliśmy informację, żeby się nie przemieszczać, słuchać lokalnych komunikatów i zachować spokój. Poza tym nic nie wiemy – podkreśla Zabrzanka.
Jedenaścioro mieszkańców miasta próbuje organizować powrót na własną rękę. Udało się im zarezerwować alternatywne bilety – przez Gruzję – jednak ich realizacja zależy od ponownego otwarcia przestrzeni powietrznej. Wylot zaplanowany jest na wtorek.
– Jeżeli nie będziemy próbować, to nigdy nie wylecimy. Ale to wciąż lot niepewny – mówi pani Katarzyna.
Na razie zabrzanie pozostają w hotelu i monitorują komunikaty. Oficjalne decyzje dotyczące wznowienia ruchu lotniczego w regionie nie zostały jeszcze ogłoszone. Sytuacja jest dynamiczna. Do tematu będziemy wracać.
Źródło: W Zabrzu





