Czy miejskim jednostkom zabraknie pieniędzy na wynagrodzenia jeszcze w tym roku? Takie pytanie podczas majowej sesji Rady Miasta Zabrze zadał radny Sebastian Dziębowski. W odpowiedzi skarbnik miasta przyznała, że część jednostek już zgłasza braki, natomiast prezydent Kamil Żbikowski zapewnił, że sytuacja jest monitorowana i pozostaje pod kontrolą.
ZOBACZ TEŻ: Blisko kilogram niedozwolonych środków zabezpieczyli policjanci. 39-latek z zarzutami – W Zabrzu
Podczas majowej sesji Rady Miasta Zabrze radny Sebastian Dziębowski z Konfederacji poruszył temat finansów miejskich jednostek. Radny zapytał wprost o informacje, które – jak zaznaczył – docierają do niego od pewnego czasu.
– Chciałem się zapytać, czy to prawda, że od września czy października w Zabrzu zabraknie na wynagrodzenia dla pracowników? – pytał radny.
Do sprawy jako pierwsza odniosła się skarbnik miasta Joanna Ilnicka. Wyjaśniła, że sytuacja finansowa wszystkich jednostek jest analizowana na bieżąco, a informacje o ewentualnych brakach są zbierane każdego miesiąca.
– Braki na jednostkach, czy to w zakresie wydatków rzeczowych, czy wydatków na wynagrodzenia, są zbierane co miesiąc od momentu 2024 roku. Co miesiąc takie analizy są przeprowadzane w Wydziale Budżetu i Wydziale Kontrasygnaty – mówiła.
Jak przyznała, część jednostek rzeczywiście wykazuje niedobory środków na wynagrodzenia. Nie oznacza to jednak automatycznie problemów w skali całego miasta.
– Są jednostki, które wykazują braki na wynagrodzeniach. Natomiast jest to sytuacja dynamiczna. Półrocze będzie takim sprawdzianem, bo wtedy mamy półroczne sprawozdania z wykonania budżetu i jesteśmy bardziej w stanie przeanalizować sytuację – wyjaśniała skarbnik.
Ilnicka podkreśliła również, że miejskie jednostki zostały poproszone o dodatkowe wyjaśnienia dotyczące zgłaszanych braków finansowych.
Głos w dyskusji zabrał także prezydent Zabrza Kamil Żbikowski. Zapewnił, że nie ma podstaw do twierdzenia, iż jesienią zabraknie środków na wynagrodzenia dla pracowników miejskich jednostek, jednocześnie przyznając, że sytuacja wymaga stałego nadzoru.
– Absolutnie nie ma powodu ani podstawy, żeby mówić, że do końca października tylko są zabezpieczone wynagrodzenia – podkreślił.
Prezydent zwrócił uwagę, że sytuacja finansowa poszczególnych jednostek zależy od wielu czynników, w tym od realizacji budżetu oraz dodatkowych kosztów pojawiających się w trakcie roku.
Jednym z takich czynników są nowe zasady naliczania nagród jubileuszowych, które skutkują koniecznością wypłaty dodatkowych świadczeń części pracowników.
– To może powodować dodatkowe potrzeby w skali całego roku – tłumaczył.
Jednocześnie nie ukrywał, że samorząd musi na bieżąco reagować na pojawiające się wyzwania finansowe.
– Myślę, że sytuacja oczywiście jest wyzwaniem. Będziemy pewnie musieli jakieś korekty w poszczególnych jednostkach zrobić, ale tak naprawdę, biorąc pod uwagę lata ubiegłe, sytuacja jest pod kontrolą – powiedział prezydent.
Na zakończenie Joanna Ilnicka doprecyzowała, że największe niedobory środków na wynagrodzenia tradycyjnie wykazują placówki oświatowe.
Źródło: W Zabrzu




