Mieszkańcy Makoszów pytają o gigantyczną inwestycję. Miasto i inwestor milczą
fot. Piotr Antczak

Mieszkańcy Makoszów pytają o gigantyczną inwestycję. Miasto i inwestor milczą

Mieszkańcy Makoszów pytają o wpływ gigantycznej inwestycji realizowanej na terenie byłej kopalni Makoszowy na ich codzienne życie. Choć podczas majowej sesji Rady Miasta Zabrze prezydent Kamil Żbikowski zapowiedział szczegółowe wyjaśnienia, do dziś – jak twierdzą przedstawiciele dzielnicy – odpowiedzi nie nadeszły. Bez odpowiedzi pozostają również pytania wysłane przez naszą redakcję do inwestora, firmy CLIP Group.

Reklama

ZOBACZ TEŻ: Kamery na A1 już są. Odcinkowy pomiar prędkości ruszy za chwilę

Na terenie po byłej kopalni Makoszowy i przyległych torach kolejowych trwają prace związane z budową terminala intermodalnego. Wielki hub przeładunkowy buduje firma CLIP Terminals, wchodząca w skład CLIP Group. O szczegółach inwestycji niewiele wiadomo, bo firma nie odpowiada na nasze pytania. Jak się okazuje nie tylko my chcemy znać szczegóły tej inwestycji. Swoje obawy i pytania mają też mieszkańcy Makoszów.

Reklama

Temat budowy terminala realizowanego przez firmę CLIP Group na terenach po byłej Kopalni Makoszowy wybrzmiał podczas sesji Rady Miasta Zabrze. Mieszkańcy dzielnicy, reprezentowani przez przewodniczącego Rady Dzielnicy Makoszowy Jacka Pola, publicznie zwrócili się do prezydenta Kamila Żbikowskiego z szeregiem pytań dotyczących inwestycji. Chodzi m.in. o wzmożony ruch ciężarówek i pociągów, zapylenie okolicy, bezpieczeństwo mieszkańców oraz wpływ przedsięwzięcia na środowisko i zabytkowe obiekty pokopalniane.

Jacek Pol przypomniał, że temat był poruszany już podczas lutowego spotkania prezydenta z mieszkańcami Makoszów. Jak mówił, później radna Anna Sosnowska złożyła również interpelację w tej sprawie, jednak nie przyniosła ona satysfakcjonujących odpowiedzi.

Pytania o ciężarówki, pociągi i pylenie

W imieniu mieszkańców Jacek Pol przedstawił listę pytań skierowanych do władz miasta. Dotyczyły one przede wszystkim organizacji ruchu wokół planowanego terminala.

Reklama

Mieszkańcy chcą wiedzieć, jaki będzie docelowy sposób dojazdu i wyjazdu pojazdów obsługujących inwestycję oraz ile samochodów ciężarowych będzie codziennie opuszczało teren dawnej kopalni.

Niepokój budzi również przyszły ruch kolejowy. Jak wskazywał przewodniczący rady dzielnicy, częstsze kursowanie składów może oznaczać częste zamykanie przejazdu kolejowego, co utrudni mieszkańcom codzienne funkcjonowanie.

Duża część wystąpienia dotyczyła kwestii środowiskowych. Mieszkańcy zwracają uwagę, że teren byłej kopalni i koksowni jest historycznie obciążony zanieczyszczeniami, a obecnie prowadzone roboty powodują – ich zdaniem – bardzo duże zapylenie.

Reklama

Mieszkańcy mają wątpliwości co do monitorowania poziomu pyłów, zgodności prowadzonych prac z normami środowiskowymi, zabezpieczenia placu budowy oraz działań, które mają ograniczać uciążliwości dla okolicznych mieszkańców.

Obawy o zabytkowe budynki

Wśród poruszonych tematów znalazła się także kwestia ochrony zabytków. Mieszkańcy wskazywali, że część budynków pokopalnianych sąsiadujących z inwestycją znajduje się pod ochroną konserwatorską.

Pojawiły się pytania o to, czy wpływ ciężkich prac budowlanych oraz ewentualnych drgań na stan tych obiektów jest monitorowany przez odpowiednie instytucje.

Reklama

„Nie chcemy być odcięci od świata”

Jak podkreślał Jacek Pol, mieszkańcy nie sprzeciwiają się samej inwestycji i dostrzegają potencjalne korzyści dla miasta. Oczekują jednak, że będzie ona realizowana w sposób zgodny z prawem i jak najmniej uciążliwy dla okolicznych osiedli.

– Nie chcemy być odcięci od świata poprzez morze tirów, które ma wyjeżdżać z tej inwestycji. Tu jest mowa o 800 tirach dziennie i jednym wyjeździe na ulicę Makoszowską – mówił podczas sesji.

Prezydent zapowiedział odpowiedzi

Prezydent Kamil Żbikowski zapowiedział przygotowanie wyczerpujących odpowiedzi na wszystkie pytania oraz przekazanie mieszkańcom informacji już posiadanych przez urząd.

Prezydent zaznaczył również, że z posiadanych przez niego informacji wynika, iż zasadnicze prace budowlane zbliżają się do końca, a związane z nimi pylenie powinno w najbliższym czasie ustąpić.

Mieszkańcy nadal czekają na odpowiedzi

Jak przekazała naszej redakcji radna Anna Sosnowska, do dziś Rada Dzielnicy Makoszowy nie otrzymała odpowiedzi na przedstawione podczas sesji pytania.

Reklama

Radna poinformowała również, że w związku z problemem zapylenia rada dzielnicy zwróciła się do Wojewódzkiego Inspektoratu Ochrony Środowiska. Chodziło właśnie o zgłaszane przez mieszkańców duże ilości pyłu pojawiające się podczas prowadzonych prac. Według radnej, odpowiedź z WIOŚ również dotąd nie wpłynęła.

Jak twierdzi Anna Sosnowska, problem zapylenia jest obecnie odczuwalny w wielu częściach dzielnicy.

Bez odpowiedzi również dla naszej redakcji

Odpowiedzi na pytania dotyczące inwestycji od wielu tygodni próbuje uzyskać także redakcja wZabrzu.info. Kilkukrotnie zwracaliśmy się do CLIP Group z prośbą o informacje dotyczące m.in. aktualnego etapu realizacji inwestycji, harmonogramu kolejnych prac, terminu uruchomienia terminala, planowanego zatrudnienia, przewidywanych mocy przeładunkowych oraz wpływu przedsięwzięcia na ruch kolejowy i drogowy w Zabrzu.

Pytaliśmy również o zakres terenów, które w przyszłości mogą zostać wyłączone z ogólnodostępnego użytkowania w związku z budową ogrodzenia i funkcjonowaniem terminala.

Potwierdziliśmy, że pytania dotarły w sekretariacie zarządu spółki. Do momentu publikacji artykułu nie otrzymaliśmy jednak odpowiedzi.

Sprawa budzi duże zainteresowanie mieszkańców Makoszów, którzy oczekują konkretnych informacji dotyczących jednej z największych inwestycji realizowanych obecnie na terenach poprzemysłowych w Zabrzu.

Reklama

Źródło: W Zabrzu

Subskrybuj nasz kanał na YouTube! 👇

Reklama