Dlaczego uzyskanie odpowiedzi na proste wydawałoby się pytanie, kto prowadzi miejskie profile w mediach społecznościowych, było tak czasochłonne? I dlaczego informacje dotyczące zatrudnienia osoby odpowiadającej za publikację treści są traktowane niczym dane objęte szczególną ochroną? Nie wiadomo…
ZOBACZ TEŻ: Industriada 2026. To nas czeka – W Zabrzu
Po serii pytań skierowanych do Urzędu Miejskiego w Zabrzu rzecznik prasowy Rafał Kulig przesłał redakcji obszerne wyjaśnienia dotyczące funkcjonowania profili „Kamil Żbikowski Prezydent Miasta Zabrze” oraz „Miasto Zabrze”.
Z odpowiedzi wynika, że profil prezydenta prowadzony jest osobiście przez Kamila Żbikowskiego. Jak informuje rzecznik, prezydent sam decyduje o publikowanych treściach, korzystając między innymi z materiałów przygotowywanych przez „Biuro Marki Miasta”.
Znacznie ciekawsze informacje dotyczą jednak oficjalnego profilu „Miasto Zabrze”.
Urząd nie ma kompetencji, pomaga CIK
Jak wyjaśnia magistrat, kilka miesięcy temu zakończono współpracę z zewnętrzną firmą obsługującą miejskie media społecznościowe. Powodem miały być oszczędności wynikające z realizowanego programu ostrożnościowego.
– Obecnie Urząd Miejski w Zabrzu jest w trakcie budowania własnych zasobów kadrowych i technicznych w tym zakresie. Na dziś Biuro Marki Miasta nie dysponuje jeszcze odpowiednimi kwalifikacjami oraz kompletnym zapleczem sprzętowym pozwalającym na samodzielną realizację wszystkich działań związanych z bieżącą obsługą i produkcją treści do mediów społecznościowych – precyzuje Rafał Kulig.
W związku z tym o pomoc poproszono samorządową jednostkę – Centrum Informacji Kulturalnej. To właśnie tam funkcjonuje Telewizja Zabrze oraz redakcja miesięcznika „Nasze Zabrze Samorządowe”. Jak wynika z informacji opublikowanych przez Telewizję Zabrze, redaktor naczelną TVZ oraz dyrektorem CIK jest Katarzyna Kleczka-Zdebel.
Pytanie o jedną informację, kilka tygodni oczekiwania na odpowiedź
W odpowiedzi przesłanej naszej redakcji rzecznik po raz pierwszy wprost wskazał, że fizyczną obsługą profilu „Miasto Zabrze” zajmuje się niejaki Dylan Błażejowski (podczas kampanii wyborczej bliski współpracownik Kamila Żbikowskiego). Wcześniej próbowaliśmy oficjalnymi kanałami ustalić czy i na jakich zasadach Błażejowski współpracuje z Centrum Informacji Kulturalnej.
W przesłanej niedawno odpowiedzi poinformowano też, że jest on zatrudniony w niepełnym wymiarze czasu pracy w Urzędzie Miejskim w Zabrzu na stanowisku inspektora, gdzie wspiera pracę rzecznika prasowego oraz przygotowuje materiały informacyjne.
To o tyle interesujące, że kilka tygodni temu, gdy pytaliśmy rzecznika, czy Dylan Błażejowski jest zatrudniony w Centrum Informacji Kulturalnej, zostaliśmy odesłani właśnie do CIK. Pytania wysłaliśmy również do tej instytucji. Odpowiedzi nie otrzymaliśmy do dziś.
W międzyczasie podczas osobistej rozmowy z red. Katarzyną Kleczką-Zdebel (dyr. CIK) usłyszeliśmy, że kwestia udzielenia odpowiedzi na pytanie, czy Dylan Błażejowski jest zatrudniony w CIK, jest konsultowana z prawnikiem pod kątem przepisów RODO.
Dziś, po kilku tygodniach, urząd sam wskazuje, że to właśnie Dylan Błażejowski zajmuje się obsługą miejskiego profilu społecznościowego, współpracując z CIK. Na jakich zasadach Błażejowski świadczy usługi lub pracuje dla CIK? Tego do tej pory nie wiemy…
Nawet prywatna rozmowa nie przyniosła odpowiedzi
Sprawa ma jeszcze jeden wymiar. Nasz redaktor zna się osobiście z Dylanem Błażejowskim jeszcze z czasów wspólnej działalności społecznej. Chcąc uniknąć oficjalnej korespondencji i przyspieszyć uzyskanie informacji, skontaktował się z nim bezpośrednio telefonicznie.
Również wtedy nie uzyskał odpowiedzi na pytania dotyczące jego roli w zabrzańskim samorządzie. Dylan Błażejowski odesłał naszego dziennikarza, a prywatnie dawnego współpracownika do… rzecznika prasowego Urzędu Miejskiego.
Dopiero teraz, po wielu tygodniach wymiany korespondencji, urząd oficjalnie potwierdził zakres jego zaangażowania.
Ile zarabia?
Magistrat odmówił podania dokładnej wysokości wynagrodzenia Dylana Błażejowskiego.
Urząd argumentuje, że jako pracownik wykonujący czynności pomocnicze nie jest on osobą pełniącą funkcję publiczną, a ujawnienie jego indywidualnego wynagrodzenia naruszałoby prawo do prywatności.
Jednocześnie urząd podał widełki wynagrodzenia dla stanowiska inspektora w Biurze Marki Miasta:
- wynagrodzenie zasadnicze od 5.090 zł do 8.500 zł brutto przy pełnym etacie,
- dodatek stażowy od 5 do 20 proc. wynagrodzenia zasadniczego.
Ponieważ Dylan Błażejowski zatrudniony jest w niepełnym wymiarze czasu pracy, jego rzeczywiste wynagrodzenie jest odpowiednio niższe. Czy i jakie wynagrodzenie otrzymuje w CIK? Nie wiadomo…
Ma być taniej
Pozytywnym aspektem całej tej historii jest to, że ma być taniej:
– Miasto Zabrze nie prowadzi obecnie płatnych działań reklamowych ani promocyjnych w mediach społecznościowych. Przyjęty model działania opiera się na wykorzystaniu własnych zasobów oraz współpracy pomiędzy miejskimi jednostkami, co również wpisuje się w założenia programu ostrożnościowego i ograniczania wydatków – wyjaśnia rzecznik miasta.
Pytania pozostają
Trudno zrozumieć, dlaczego ustalenie tak podstawowych informacji wymagało wielotygodniowej korespondencji, odsyłania między instytucjami i konsultacji prawnych.
Zwłaszcza że chodzi o osobę zaangażowaną w prowadzenie oficjalnego kanału komunikacji miasta i zatrudnioną w Urzędzie Miejskim.
Jawność życia publicznego nie polega wyłącznie na udzielaniu odpowiedzi. Równie ważne jest, by odpowiedzi te były udzielane sprawnie i bez tworzenia wrażenia, że za prostymi informacjami kryje się coś, co należy szczególnie chronić przed opinią publiczną…
Źródło: W Zabrzu





