Środowe popołudnie w Zabrzu okazało się wyjątkowo pechowe dla 29-letniego mężczyzny, który poruszał się na elektrycznym rowerze – i to nie byle jakim, bo skradzionym w Gdańsku. Na jego trop wpadł dzielnicowy z drugiego komisariatu, który udowodnił, że rutynowe sprawdzenie może przynieść ciekawe efekty.
CZYTAJ TEŻ: Miasto w poważnych tarapatach! Wyrok sądu niekorzystny dla gminy – W Zabrzu
Zaczęło się od informacji, że na jednej z posesji przy ulicy Staszica może znajdować się rower pochodzący z kradzieży. Policjant pojechał na miejsce i szybko zweryfikował zgłoszenie. Rower rzeczywiście figurował jako skradziony – zaginął w 2023 roku na terenie Gdańska. Jego wartość szacowana jest na około 4 tysiące złotych.
W trakcie czynności na miejscu pojawił się mężczyzna, który – jak się okazało – korzystał z jednośladu. Policjant nie czekał – wylegitymował 29-latka i przeprowadził kontrolę osobistą. I tu kolejna niespodzianka – przy mężczyźnie znaleziono narkotyki, konkretnie marihuanę.
Finalnie rower wróci do właściciela, a jego tymczasowy użytkownik może teraz spędzić do 3 lat za kratami. Za kradzione rowery i środki odurzające nie ma punktów w programie lojalnościowym – jest za to policyjna kontrola i wizyta w areszcie.
Źródło: KMP w Zabrzu
Posłuchaj najnowszego podcastu Antczak i Pawlenka o Zabrzu: odc. 43 „Napisz list do Kasi…” 👇