Górnik – Fenerbahçe. „Musimy im zrobić trochę więcej stresu”
fot. Piotr Antczak / ilustracyjne

Górnik – Fenerbahçe. „Musimy im zrobić trochę więcej stresu”

Po porażce 0:1 w pierwszym meczu w Stambule piłkarze Górnika Zabrze stoją przed trudnym zadaniem. W środowy wieczór na Arenie Zabrze będą musieli odrobić jednobramkową stratę z Fenerbahçe, aby przedłużyć swoją przygodę z eliminacjami Ligi Mistrzów UEFA. Przed rewanżem na pytania dziennikarzy odpowiadali kapitan Trójkolorowych Erik Janża oraz trener Michal Gašparík. Obaj podkreślali, że choć turecki zespół pozostaje faworytem, Górnik ma plan na ten mecz i wierzy, że jest w stanie sprawić niespodziankę.

Reklama

ZOBACZ TEŻ: Górnik – Fenerbahçe. Promenada Areny Zabrze zamieni się w wielką strefę kibica

Erik Janża: Mamy plan i chcemy jak najszybciej strzelić

Kapitan Górnika przyznał, że zespół zdaje sobie sprawę z klasy rywala, ale jednocześnie jest przekonany, że rewanż może potoczyć się inaczej niż spotkanie w Stambule.

Reklama

– Tak, jesteśmy pozytywnie nastrojeni przed tym meczem. Wiemy i jesteśmy świadomi, że będzie ciężko. Że to raczej Fener będzie bardziej trzymał tę piłkę, ale na pewno mamy swój plan, żeby najpierw dobrze znowu bronić i trochę więcej pokazać z przodu, bo wiemy, że jesteśmy jedną bramkę do tyłu, także musimy gonić – powiedział Janża.

Słoweniec zaznaczył, że przebieg meczu będzie miał duże znaczenie dla dalszych wydarzeń.

– Na pewno mamy plan, cel, żeby strzelić tę pierwszą bramkę i potem wszystko jest możliwe.

„Papier nie gra”

Dziennikarze zwracali uwagę na ogromną różnicę potencjału kadrowego i finansowego obu klubów. Zdaniem kapitana Górnika nie będzie to miało decydującego znaczenia.

– Oczywiście, że papier nie gra. Też wiemy, że mają dużą jakość, ale piłka bardzo się zmieniła. Dzisiaj każdy jest dobrze przygotowany fizycznie, każdy jest dobrze przygotowany taktycznie.

Janża przypomniał również własne doświadczenia z reprezentacją Słowenii podczas mistrzostw Europy.

Reklama

– Ja mam takie doświadczenie z Euro, gdzie graliśmy przeciwko Anglii, przeciwko Danii, Serbii, Portugalii i żadnego meczu nie przegraliśmy, bo drużyna była głodna, drużyna wierzyła w to, że możemy coś zrobić i jak jest dobra komunikacja na boisku, to potem wszystko jest możliwe.

Klucz? Wywrzeć presję na Fenerbahçe

Kapitan Górnika uważa, że turecki zespół ma również swoje słabsze strony.

– Musimy im zrobić trochę więcej stresu przed ich bramką, bo też mi się wydaje, że w pierwszym meczu, w pierwszych 25 minutach widzieliśmy, że oni też mają problemy gdzieś tam w niskim bloku i musimy tam rozwiązać te sytuacje.

Jak dodał, Górnik powinien szukać przewagi poprzez grę skrzydłami i dośrodkowania.

– Musimy to wykorzystać i znaleźć sytuację 2 na 1. Albo z jakimiś wrzutkami w polu karnym zrobić tam stres i może gdzieś się odbije, zrobi ktoś jakiś błąd.

Dalsza część artykułu pod materiałem video:

Reklama

Gašparík: Musimy być odważniejsi

Trener Górnika podkreślał, że atutem Zabrzan będzie własny stadion oraz wsparcie kibiców.

– Co się zmienia, to że gramy w domu, że gramy na naszej murawie, że gramy na naszym stadionie przed naszymi kibicami. Co się nie zmienia, to jest ta różnica pomiędzy jakością piłkarską, którą mają.

Szkoleniowiec uważa jednak, że zwycięstwo nad Śląskiem Wrocław w Ekstraklasie pozytywnie wpłynęło na zespół.

– Jeszcze trochę czuję większą wiarę w tym zespole, że jest tam moc. To, co powiedział Erik, musimy być więcej odważni. Mamy plan, kiedy otworzyć ten mecz.

„Nie mamy już nic do stracenia”

Gašparík przyznał, że Górnik nie może przez całe spotkanie jedynie się bronić.

Reklama

– Dla nas jest każdy wynik dobry, jak nie stracimy pierwszej bramki, to potem wiemy jak reagować w tym meczu, być odważniejsi i spróbować wszystko, bo my na razie nie mamy już co stracić. My potrzebujemy strzelić bramkę.

Trener zaznaczył, że to właśnie zdobycie gola będzie największym wyzwaniem dla jego drużyny.

„Chłopcy muszą mieć najlepszy dzień”

Zapytany o skład, szkoleniowiec nie chciał zdradzić personaliów, podkreślając, że decyzje zapadną po ostatnim treningu.

Znacznie ważniejsze od ustawienia będzie jednak indywidualne przygotowanie każdego zawodnika.

– Kluczem dla mnie jest to, że moje chłopaki muszą mieć ten najlepszy dzień jutro i muszą zagrać wszyscy, całą wejściową jedenastką, a ni tylko co drugi. Albo, że dwóch, trzech piłkarzy nie będziemy mieli na tym top level, bo potem nie mamy szans.

Fenerbahçe nadal pozostaje faworytem

Mimo wiary we własny zespół Gašparík nie ma wątpliwości, kto jest faworytem rewanżu.

Reklama

– Myślę, że tak jak to było przed pierwszym meczem, że zdecydowanym faworytem jest Fenerbahçe, to na tym się nic nie zmienia. Ten wynik 1:0 jest dobry dla nas, bo mamy szansę jeszcze zagrać o coś w domu, ale myślę, że też się na tym nic nie zmienia, że faworytem jest Fenerbahçe.

Jak podkreślił, jego sztab koncentruje się przede wszystkim na sposobie gry tureckiego zespołu.

– Dla nas nazwa nie jest ważna. Skupiamy się na systemie. Wiemy, że Fenerbahçe ma dużo jakości. Wynik jest wciąż otwarty.

Źródło: W Zabrzu / Górnik Zabrze

Subskrybuj nasz kanał na YouTube! 👇

Reklama