Rada Miasta Zabrze wyraziła zgodę na emisję obligacji komunalnych o łącznej wartości 54,8 mln zł. Po blisko godzinnej dyskusji uchwała została przyjęta większością głosów. Władze miasta przekonywały, że nie chodzi o nowe zadłużanie, lecz o realizację budżetu uchwalonego jeszcze pod koniec ubiegłego roku. Przeciwnicy wskazywali natomiast na dalszy wzrost długu i brak wystarczającej informacji o kosztach oraz przeznaczeniu tych środków.
ZOBACZ TEŻ: „Nie ma ogrodzenia ani ochrony”. Prezes MOSiR ujawniła, jak zabezpieczone jest składowisko – W Zabrzu
Podczas sesji Rady Miasta Zabrze 13 lipca jednym z najważniejszych punktów obrad była uchwała określająca zasady emisji obligacji komunalnych o wartości 54,8 mln zł. Kwota obejmuje 50 mln zł zapisane już wcześniej w budżecie miasta oraz dodatkowe 4,8 mln zł, które mają stanowić wkład własny do przebudowy układu drogowego ulic Tarnopolskiej, Składowej i Zwrotniczej.
Prezydent: To nie są nowe obligacje
Prezydent Kamil Żbikowski przekonywał, że uchwała nie dotyczy nowego zadłużania miasta, lecz realizacji budżetu przyjętego przez radnych pod koniec 2025 roku. Jak podkreślał, emisja obligacji była od początku jednym z zaplanowanych źródeł finansowania tegorocznego budżetu.
– To nie są dodatkowe środki, które ktoś sobie wymyślił teraz. One były zakładane jako sposób finansowania budżetu. Jeżeli tych obligacji państwo nie uruchomią, nie będzie podwyżek, nie będzie części inwestycji i trzeba będzie ciąć wydatki – mówił prezydent.
Żbikowski zaznaczył jednocześnie, że miasto będzie dążyło do ograniczenia emisji, jeśli w trakcie roku uda się uzyskać wyższe dochody, np. ze sprzedaży nieruchomości lub pozyskać dodatkowych inwestorów.
„Wtedy obligacje były złe, teraz są dobre?”
Jednym ze „smaczków” dyskusji była dość ostra wymiana zdań pomiędzy radną Wiolettą Szymańską (KO – Nowe Zabrze) a prezydentem. Radna przytoczyła wypowiedź Kamila Żbikowskiego z lipca 2024 roku, gdy jako radny opozycji krytykował emisję obligacji na 35 mln zł i pytał, z jakich środków miasto zamierza spłacić zadłużenie.
– Skoro 35 milionów było dużo, to jak pan ocenia teraz 55 milionów? Z jakich konkretnie środków zamierza pan spłacić wyemitowane obligacje? – pytała podczas sesji.
Prezydent odpowiedział, że sytuacje są nieporównywalne. Mówił, że w 2024 roku chodziło o emisję mającą załatać bieżący deficyt, natomiast obecne obligacje zostały wpisane do budżetu już podczas jego uchwalania w 2025 roku i stanowią zaplanowane źródło dochodów miasta.
Jak podkreślał, rezygnacja z emisji oznaczałaby konieczność wycofania się z części inwestycji, ograniczenia wydatków bieżących oraz rezygnacji z planowanych regulacji wynagrodzeń dla pracowników samorządowych.
W dalszej części obrad Wioletta Szymańska dopytywała m.in., jaka część środków zostanie przeznaczona wyłącznie na inwestycje oraz z czego miasto spłaci obligacje. Żbikowski tłumaczył, że emisja jest elementem konstrukcji budżetu, pieniądze te „nie są znaczone”, czyli przypisane do konkretnej inwestycji. Sposób spłaty wytłumaczyła natomiast skarbnik miasta.
„Obligacje nie finansują bieżącego funkcjonowania miasta”
Dodatkowe wyjaśnienia dotyczące zasad emisji przedstawiła skarbnik miasta. Joanna Ilnicka przypomniała, że zgodnie z obowiązującymi przepisami obligacje mogą finansować wyłącznie wydatki majątkowe oraz spłatę wcześniejszych zobowiązań (za wyjątkiem ubiegłorocznej rządowej pożyczki), natomiast nie mogą być przeznaczane na wydatki bieżące.
Dodała również, że wykup obligacji ma następować z dochodów własnych miasta, przede wszystkim z udziałów w podatkach PIT i CIT oraz dochodów majątkowych.
Skarbnik, podobnie jak prezydent, powtórzyła kilkukrotnie, że emisja nie jest przypisana do konkretnych inwestycji (przy kredytach i pożyczkach można to zrobić), obligacje stanowią element bilansowania całego budżetu miasta. Informacje dotyczące kosztów obsługi długu i prognoz zadłużenia znajdują się natomiast w Wieloletniej Prognozie Finansowej, która została przekazana wcześniej radnym.
Szymańska krytykowała ale… zagłosowała za obligacjami
Co ciekawe, mimo ostrej krytyki i licznych pytań pod adresem prezydenta, Wioletta Szymańska ostatecznie zagłosowała za przyjęciem uchwały. Znalazła się w gronie 18 radnych, którzy umożliwili emisję obligacji.
Opozycja: To kolejne zadłużanie miasta
Najostrzej przeciwko uchwale wystąpiła radna Łucja Chrząstek-Bar, która złożyła zdanie odrębne do protokołu. Przekonywała, że emisja obligacji oznacza przenoszenie ciężaru spłaty zadłużenia na kolejne kadencje samorządu i przyszłych mieszkańców miasta.
Jej zdaniem – mimo wcześniejszych kilkukrotnych wyjaśnień prezydenta i skarbnik – projekt nie przedstawiał pełnych kosztów emisji, prognoz kosztów obsługi długu ani szczegółowego wykazu inwestycji finansowanych z obligacji. Krytykowała także przeznaczenie części środków na spłatę wcześniejszych zobowiązań.
Skarbnik Joanna Ilnicka powtórzyła to, co zostało powiedziane podczas komisji finansów w czwartek, 9 lipca:
„Aktualnie przyjęliśmy założenie, że koszt obsługi obligacji będzie oparty o stawkę WIBOR 6M powiększoną o marżę, która zostanie ustalona dopiero po otrzymaniu ofert od instytucji finansowych zainteresowanych emisją. W obecnej prognozie przyjęto marżę na poziomie 1,9 proc.”
Debata szybko zeszła na politykę
Końcowa część dyskusji przerodziła się w spór dotyczący odpowiedzialności za obecną sytuację finansową Zabrza. Prezydent przypominał, że część obecnych radnych przez lata popierała emisje obligacji liczone – jak mówił – w setkach milionów złotych, zarzucając im dziś brak konsekwencji.
Radna Łucja Chrząstek-Bar odpowiadała, że wcześniejsze zadłużenie pozwoliło zrealizować konkretne inwestycje, m.in. drogi, szkoły, przedszkola i stadion, a obecne władze powinny skupić się na poprawie obecnej sytuacji miasta zamiast odwoływać się do decyzji poprzedników.
Jak głosowali radni?
Po długiej debacie uchwała została przyjęta 18 głosami za, przy 6 głosach przeciw i jednym wstrzymującym się:
- za uchwałą zagłosowali: Janusz Bieniek, Martyna Francikowska, Adam Harasimowicz, Adam Ilewski, Krystian Jonecko, Lucyna Langer, Artur Libor, Wojciech Niezgoda, Grzegorz Olejniczak, Mariola Olichwer, Urszula Potyka, Marian Rau, Ferdynand Rajs, Wioletta Szymańska, Anna Sosnowska, Maciej Śliwa, Grzegorz Turek i Dariusz Walerjański.
- przeciw zagłosowali: Łucja Chrząstek-Bar, Sebastian Dziębowski, Paweł Front, Grzegorz Lubowiecki, Marcin Szczerba i Maciej Zgrzendek.
- wstrzymał się Alojzy Cieśla.
Źródło: W Zabrzu




