Absolutorium pod znakiem zapytania. W tle możliwe referendum i kolejne wybory
fot. Piotr Antczak (archiwum)

Absolutorium pod znakiem zapytania. W tle możliwe referendum i kolejne wybory

Przełożone posiedzenie Komisji Rewizyjnej i nieoficjalne rozmowy wokół absolutorium dla prezydenta Kamila Żbikowskiego wywołały polityczne spekulacje w Zabrzu. Były wiceprezydent Krzysztof Lewandowski sugeruje, że odmowa udzielenia absolutorium mogłaby w skrajnym przypadku otworzyć drogę do kolejnego referendum. Sprawa budzi jednak kontrowersje, ponieważ formalnie dotyczy obecnego prezydenta, ale faktycznie odnosi się do budżetu realizowanego przez trzech kolejnych włodarzy miasta.

Reklama

ZOBACZ TEŻ: Industriada 2026. To nas czeka – W Zabrzu

Przełożenie głosowania Komisji Rewizyjnej Rady Miasta Zabrze w sprawie absolutorium dla prezydenta wywołało polityczne spekulacje dotyczące przyszłości władz miasta. Były wiceprezydent Zabrza Krzysztof Lewandowski w opublikowanym w mediach społecznościowych wpisie zasugerował, że nieudzielenie absolutorium mogłoby uruchomić procedurę prowadzącą nawet do kolejnego referendum odwoławczego.

Reklama

– W Zabrzu nudy nie ma – napisał były zastępca prezydenta, zwracając uwagę, że Komisja Rewizyjna przełożyła głosowanie dotyczące wniosku o udzielenie lub nieudzielenie absolutorium prezydentowi miasta.

Jak ustaliliśmy, komisja miała zająć się sprawą absolutorium 2 czerwca, jednak obrady zostały odroczone na 11 czerwca.

– Jeśli Rada stanie murem przeciwko Kamilowi Żbikowskiemu, a jej wniosek będzie merytorycznie uzasadniony, to znaczy zarzuty dotyczące nieudzielenia absolutorium będą miały podstawy, może to oznaczać… kolejne referendum i nowego prezydenta na początku przyszłego roku – kontynuuje swój wpis Krzysztof Lewandowski.

Były wiceprezydent przypomniał również, że Kamil Żbikowski został wybrany w wyborach przedterminowych przy frekwencji wynoszącej 27,56 proc., co oznaczałoby stosunkowo niski próg frekwencyjny wymagany do ważności ewentualnego referendum odwoławczego.

Lewandowski wskazał także na trwającą już walkę polityczną na zabrzańskiej scenie samorządowej oraz spekulował na temat możliwych przyszłych układów politycznych i kandydatów, którzy mogliby ubiegać się o urząd prezydenta miasta.

Reklama

– Wojna na zabrzańskiej scenie już trwa. Zwłaszcza o to, kto otrzyma ewentualne poparcie Koalicji Obywatelskiej, która jawi się jako faworyt tych rozgrywek. I to rozwiązanie może się okazać niezwykle zaskakujące. Wielki powrót z Będzina? – pyta Lewandowski, sugerując, że „do gry” mogłaby wrócić Agnieszka Rupniewska (prezes zarządu państwowej spółki Fabryka Przewodów Energetycznych S.A. w Będzinie).

Nieoficjalnie: trwają rozmowy w sprawie absolutorium

Jeden z zabrzańskich samorządowców, z którym rozmawialiśmy, potwierdził, że wśród części radnych pojawiają się głosy o możliwości nieudzielenia absolutorium.

– Rozmowy trwają. Są osoby, które uważają, że nie należy dawać prezydentowi absolutorium. Politycznie może to być dla niektórych korzystne – usłyszeliśmy.

Jednocześnie nasz rozmówca podkreśla, że sytuacja jest nietypowa, ponieważ oceniane wykonanie budżetu za 2025 rok nie jest wyłącznie efektem pracy obecnego prezydenta.

Absolutorium formalnie dla Żbikowskiego, faktycznie za okres trzech prezydentów

Jak zwraca uwagę nasz rozmówca, z formalnego punktu widzenia absolutorium będzie udzielane lub nieudzielane obecnemu prezydentowi Kamilowi Żbikowskiemu. W praktyce jednak ocena dotyczy wykonania budżetu za 2025 rok, kiedy miastem kierowały aż trzy osoby.

Reklama

Przez część roku funkcję prezydenta pełniła Agnieszka Rupniewska, następnie po referendum obowiązki przejęła pełniąca funkcję prezydenta Ewa Weber, a dopiero pod koniec sierpnia urząd objął wybrany w wyborach przedterminowych Kamil Żbikowski.

– Formalnie absolutorium dotyczy obecnego prezydenta, ale faktycznie oceniamy wykonanie budżetu, za który odpowiadały trzy różne osoby. To właśnie budzi największe wątpliwości – mówi nasz rozmówca.

Według niego trudno przypisywać obecnemu prezydentowi pełną odpowiedzialność za realizację budżetu, skoro przez znaczną część roku nie sprawował jeszcze swojej funkcji.

Komisja zbierze się ponownie 11 czerwca

Oficjalnym powodem przełożenia posiedzenia Komisji Rewizyjnej była potrzeba uzyskania dodatkowych wyjaśnień i informacji dotyczących wykonania budżetu miasta.

Reklama

Nieoficjalnie mówi się jednak, że wokół sprawy narastają napięcia polityczne. Część radnych ma być krytycznie nastawiona do obecnych władz miasta, a głosowanie nad absolutorium może stać się kolejnym etapem trwającego od miesięcy konfliktu politycznego.

Komisja Rewizyjna ma ponownie zająć się sprawą 11 czerwca. Wówczas radni będą musieli przyjąć stanowisko i zdecydować, czy rekomendować Radzie Miasta udzielenie prezydentowi absolutorium, czy też wystąpić z wnioskiem przeciwnym.

Jeśli komisja nie zarekomenduje absolutorium dla Żbikowskiego, to mogłoby oznaczać próbę wszczęcia kolejnej procedury referendalnej w Zabrzu…

Źródło: W Zabrzu

Reklama

Subskrybuj nasz kanał na YouTube! 👇

Reklama