Wtorek w Zabrzu pokazał, że marzenia o własnym zestawie LEGO mogą być naprawdę ambitne – szczególnie gdy ktoś postanowi ominąć najmniej przyjemny etap, czyli… płacenie.
ZOBACZ TEŻ: Zakaz sprzedaży alkoholu nocą wchodzi za kilkanaście dni – W Zabrzu
36-letni mieszkaniec miasta najwyraźniej uznał, że skoro instrukcja składania bywa skomplikowana, to sam proces „zakupu” warto maksymalnie uprościć. Wybrał dwa zestawy za blisko 1.000 zł i spróbował opuścić sklep w trybie „bez paragonu”. Plan miał jedną wadę – czujną ochronę, która nie pozwoliła na taką zabawę…
Na miejscu szybko pojawili się policjanci, którzy zakończyli tę kreatywną inwestycję. Dodatkowym „bonusem” okazał się stan nietrzeźwości zatrzymanego, co – jak można się domyślać – nie pomogło w negocjacjach ani nie wpłynęło pozytywnie na ocenę sytuacji.
Nie był to zresztą pierwszy raz, gdy 36-latek testował cierpliwość wymiaru sprawiedliwości. Tym razem również się nie udało – usłyszał zarzut kradzieży. Zgodnie z przepisami może to oznaczać nawet do 5 lat pozbawienia wolności. Trudno powiedzieć, czy w tym czasie zdąży ułożyć coś bardziej skomplikowanego niż własną linię obrony.
Policja przypomina, że sklepy to nie wypożyczalnie, a system „weź i wyjdź” nie obowiązuje w polskim prawie. Nawet jeśli ktoś bardzo wierzy w swoją kreatywność.
Źródło: KMP w Zabrzu





