Brokerzy zaproponowali jej zakup akcji. 76-latka straciła sporo pieniędzy
fot. Pixabay

Brokerzy zaproponowali jej zakup akcji. 76-latka straciła sporo pieniędzy

Wizja szybkiego i łatwego zysku w inwestycjach przez internet wciąż kusi. Oszuści dobrze o tym wiedzą i ciągle zbijają interesy na naiwności swych ofiar, szczególnie osób starszych. Przekonała się o tym 76-letnia zabrzanka.

Reklama

CZYTAJ TEŻ: Rzecznik Górnika Zabrze złożył wypowiedzenie

– Oszuści zadzwonili na jej numer i zaoferowali kupno „akcji PGNiG” w bardzo atrakcyjnej cenie z gwarancją szybkiego zysku. Zamiast zyskać, kobieta straciła 7000 złotych, które oszuści wypłacili sobie w bankomacie, korzystają z dostępu do jej aplikacji bankowej – mówi mł. asp. Sebastian Bijok, rzecznik zabrzańskiej policji.

Policja ostrzega!

Oszuści działają za pomocą zarejestrowanych za granicą fałszywych stron internetowych i zmyślnej socjotechniki, podszywają się pod brokerów finansowych oferując spektakularne zyski, i to bez ryzyka. Usługi tych pseudobrokerów często są reklamowane w mediach społecznościowych, serwisach internetowych oraz aplikacjach mobilnych. W reklamach nierzadko korzystają z dostępnych w sieci zdjęć osób cieszących się dużym zaufaniem społecznym czy celebrytów. Firmy, w których pracują oszuści, mimo że okradają ludzi, często działają legalnie. Zarejestrowane są w tropikalnych rajach podatkowych, a ich pracownicy dostają regularne wypłaty oraz premie za wyniki. Jednak ich przedstawicielstwa, biura w Polsce widnieją tylko „na papierze”.

Reklama

Oszuści podkreślają, że potencjalny klient nie musi znać się na rynkach finansowych, obsłudze specjalistycznych serwisów, czy śledzić kursy akcji. Ba, nie musi nawet być biegły w obsłudze komputera, czy smartfonu. Wystarczy, że skorzysta z ich „pomocy”. Pseudobrokerzy namawiają ofiary, by wykonywały podawane przez telefon polecenia, bądź instalowały oprogramowanie do tzw. zdalnego pulpitu i przekazywały telefonicznym „konsultantom” uprawnienia do sterowania swoim komputerem, tabletem bądź telefonem. Dzięki temu przestępcy sięgają do kont bankowych bądź zaciągają pożyczki bankowe na nazwisko ofiary. Obecnie w mediach dużo się mówi o kradzieży tożsamości w celu wyłudzania kredytów, czy dokonywania oszustw. Paradoksalnie, w tym przypadku ofiara sama, daje dostęp oszustowi do swojej tożsamości.

Źródło: KMP w Zabrzu

Reklama