Pobicie lokalnego dziennikarza w biały dzień. Poszło o LGBT?

Pobicie lokalnego dziennikarza w biały dzień. Poszło o LGBT?

Czy pobicie lokalnego dziennikarza, który potężnym uderzeniem w twarz został najpierw znokautowany, a potem spędził sporo czasu na badaniach medycznych i obserwacji, jest konsekwencją opublikowanego przez jego redakcję artykułu? Sprawę wyjaśnia policja.

Reklama

CZYTAJ TEŻ: Zapowiedź Carbon Silesia Festival 2023. Rozmowa z Igorem, twórcą festiwalu

Jak potwierdziliśmy w redakcji Głosu Zabrza i Rudy Śląskiej, a także u rzecznika zabrzańskiej policji, we wtorek około godziny 16:00 na ul. Targowej, w pobliżu Placu Warszawskiego, zaatakowany został dziennikarz. Redaktor miał zostać powalony silnym ciosem w twarz, po czym napastnik uciekł. Atak na pewno nie miał motywu rabunkowego, po prostu bez słowa wyprowadzone zostało nokautujące uderzenie, a jego konsekwencją była wielogodzinna obserwacja w szpitalu i założenie szwów. Policja prowadzi w tej sprawie postępowanie.

Reklama

Czy atak jest związany z niedawną publikacją lokalnego tygodnika?

25 maja na łamach gazety ukazał się artykuł „Co to za nagroda?!” Opisano w nim sprawę wyróżnienia, jakie od aktywistów LGBT otrzymało III Liceum Ogólnokształcące w Zabrzu. W Rankingu Szkół Przyjaznych LGBTQ szkoła zajęła pierwsze miejsce w województwie śląskim.

Po publikacji artykułu na oficjalnym profilu FB Głosu Zabrza pojawiło się mnóstwo negatywnych, czasem wręcz hejterskich komentarzy – chciałabym poznac tego pseudodziennikarzyne który napisał ten wysryw, musi być niesamowicie smutna osoba (pisownia oryginalna). Autorowi zarzucano brak przygotowania i rozeznania w temacie (research), mylenie pojęć i rażąco dyskryminujące stwierdzenia. Tekst został oceniony jako wybitnie pejoratywny, dezinformujący i krzywdzący. Posypały się również wyzwiska; autora nazwano dziennikarzem z ulicznej łapanki, a gazetę – szmatławcem.

Reklama

Czym lokalny tygodnik tak rozsierdził internautów?

– Uchodzące za najlepsze w mieście III Liceum Ogólnokształcące w prawdzie w prestiżowym rankingu Perspektyw pod względem osiąganych wyników w nauce zajmuje w województwie dopiero 33. miejsce (za rok 2023), ale za to w ogólnopolskim rankingu środowisk homoseksualistów, lesbijek i transwestytów w regionie nie ma sobie równych – to najbardziej przyjazna szkoła LGBTQ – rozpoczyna swój artykuł Głos Zabrza.

Co mogło tutaj nie spodobać się aktywistom oraz internautom sympatyzującym z LGBT? Możliwe, że chodzi o to, iż transwestytyzm, czyli – idąc za słownikiem PWN – zaburzenie identyfikacji z własną płcią, polegające na upodabnianiu się w sposobie bycia i ubierania się do osób płci przeciwnej jest czymś innym niż transpłciowość – osoby transpłciowe odczuwają potrzebę zmiany płci (transwestyci nie). LGBTQ natomiast to akronim od słów: lesbijki, geje, (osoby) biseksualne, (osoby) transpłciowe, (osoby) queerowe. Nie ma wśród wymienionych transwestytów.

W dalszej części autor pyta o powody pierwszego miejsca w rankingu.

Czy chodzi o to, że w piwnicy szkoły urządzono koedukacyjną toaletę dla uczniów z wątpliwościami co do swej deklarowanej płci, o istnieniu której nie wiedziała nawet naczelnik wydziału oświaty? A może doceniono organizację spotkania w ramach tzw. Biblioteki Otwartej z transwestytą, który dzielił się z młodzieżą traumą niezrozumienia przez społeczeństwo?

Naszego dziennikarza również zainteresowały kryteria, na podstawie których III LO uplasowało się na I miejscu w ów zestawieniu. Niestety wysłane maile na adresy podane na stronie rankingu nie dochodzą do adresatów, natomiast wysłane SMS-y pod wskazane numery telefoniczne również pozostają bez odpowiedzi.

Reklama

Na nasze pytania wysłane do szkoły na oficjalny adres mailowy odpowiedział… Inspektor Ochrony Danych III Liceum w Zabrzu, tzn. nie odpowiedział – zwrócił się z prośbą o podanie właściwej podstawy prawnej. Wysłaliśmy kolejnego maila, czekamy na odpowiedź.

Tygodnik zauważa, i co do tego nikt nie może mieć wątpliwości, że temat kryjący się pod skrótem LGBT dzieli polskie społeczeństwo. Nie inaczej, jak pisze autor, jest w tym przypadku.

– Nic więc dziwnego, że po ukazaniu się owego rankingu szkół przyjaznych LGBTQ, część mieszkańców i rodziców jest oburzona „brylowaniem” zabrzańskiego III LO w takim zestawieniu. W ich ocenie rolą publicznej szkoły nie jest indoktrynacja dzieci i młodzieży przez postępowców seksualnych, lecz przekazywanie wiedzy oraz przygotowanie do dorosłego życia w oparciu o odwieczny i naturalny porządek świata – czytamy w artykule.

Dla przeciwwagi zacytujemy fragment komentarza (całość na końcu tekstu), który uzyskał największą liczbę reakcji na profilu FB Głosu Zabrza (pisownia oryginalna).

Reklama

(…) Indoktrynacją nie jest to, co III LO robi – to zwyczajna, ludzka empatia. Indoktrynacją zajmujecie się wy, szczując ludzi i nasilając konflikty, których i tak nie brakuje w tym kraju – napisała Ewa.

Dyrekcja szkoły nie wiedziała o rankingu? „O tym rankingu nie miałam zielonego pojęcia”

Jak już wcześniej pisaliśmy, nie wiadomo na jakiej zasadzie i na podstawie jakich kryteriów w ogóle ten ranking powstał. W artykule autor wysuwa podejrzenie, że któryś z nauczycieli mógł zachęcać uczniów do udziału w inicjatywie, także za pośrednictwem dziennika elektronicznego. Jak pisze, nie jest bowiem tajemnicą, że środowiska aktywistów i edukatorów LGBTQ organizują specjalne szkolenia, pozyskując ich wsparcie. Dyrekcja szkoły jednak zaprzecza podejrzeniom dziennikarza.

– Nie prowadziliśmy żadnych szkoleń promujących środowiska LGBTQ, nie namawiamy żadnego ucznia do zmiany płci, czy orientacji seksualnej. O tym rankingu nie miałam zielonego pojęcia. Była to oddolna inicjatywa uczniów i rodziców, dowiedziałam się o niej dopiero po ogłoszeniu wyników. Organizatorzy się ze mną nie kontaktowali i nie umówili się na żadne wręczanie czegokolwiek. Traktuję to zwycięstwo jako pochwałę naszego szacunku i otwartości na ucznia, jego potrzeby, problemy i oczekiwania. W naszej szkole nie ma przemocy, a uczniowie się szanują. Tak samo jak nauczyciele szanują i respektują to, że za zgodą rodzica i psychologa, używamy innego imienia w stosunku do osób, które zaczęły się identyfikować z odmienną niż biologiczna płcią – wyjaśnia na łamach tygodnika Magdalena Kaernbach-Wojtaś, dyrektor III LO.

Koedukacyjna toaleta

W artykule poruszony jest wątek urządzonej w piwnicach szkoły koedukacyjnej toalety, o której – jaki pisze autor – nie wiedziała, a nawet dementowała takie informacje Ewa Wolnica, naczelnik Wydziału Oświaty UM Zabrze. Jaki jest cel tej toalety?

– By osoby rozważające zmianę płci nie musiały żyć w dyskomforcie i zastanawiać się, do której toalety wejść. Staramy się w ten sposób dbać o ich bezpieczeństwo psychiczne i by nie były przy tak podstawowych potrzebach narażone na niepotrzebny stres. Nie słyszałam, by prawo oświatowe tego zabraniało – mówi dla Głosu dyrektorka III LO.

Jak podkreśla autor artykułu, wszystkie wypowiedzi dyrektor szkoły są przez nią autoryzowane.

Oczywiście, by wyrobić sobie zdanie na temat artykułu, należy go przeczytać w całości. My odnieśliśmy się jedynie do fragmentów!

Reklama

Komentarz internautki (pisownia oryginalna). „Wstydzilibyście się”

– Wstydzilibyście się. Artykuł dotyczący rankingu szkół przyjaznych LGBTQIA+ jest tak wybitnie pejoratywny, dezinformujący i krzywdzący, uderzający nie tylko w społeczność, która w tym kraju pozbawiona jest jakichkolwiek praw i szacunku, ale również we wspaniałą szkołę, to najlepszy dowód na poziom waszej gazety. Tym się teraz charakteryzuje dziennikarstwo? Pogardą wobec drugiego człowieka? Indoktrynacją nie jest to, co III LO robi – to zwyczajna, ludzka empatia. Indoktrynacją zajmujecie się wy, szczując ludzi i nasilając konflikty, których i tak nie brakuje w tym kraju – napisała Ewa (pisownia oryginalną).

Komentarz internauty (pisownia oryginalna). „Autor rzeczowo przedstawił kluczowe fakty i opinie różnych środowisk”

– Z uwagą przeczytałem artykuł „Co to za nagroda?!” opublikowany w numerze 21 Głosu Zabrza i Rudy Śl. z dnia 25.05.2023. Uważam, autor artykułu rzeczowo przedstawił kluczowe fakty w sposób pozbawiony emocji, skupił się na konkretach, nie manipulował faktami i przedstawił opinie różnych środowisk na temat wyników rankingu.

Do zabrzańskiej „trójki” uczęszczałem w sumie przez 6 lat w latach 2001-2007 (będąc najpierw uczniem Gimnazjum, a następnie Liceum). Czasy te wspominam wyjątkowo pozytywnie. Nauczyciele skupiali się przede wszystkim na przekazywaniu wiedzy i rozbudzaniu naukowych pasji, szkoła nie była zaangażowana w żadne ideologiczne projekty, nie słyszałem też o żadnych przejawach dyskryminacji czy wrogości w szkolnej społeczności.

Zwycięstwo III LO w Zabrzu w Rankingu Szkół Przyjaznych LGBTQ+ w województwie śląskim w pierwszej chwili dość mocno mnie zaskoczyło. Biorąc jednak pod uwagę fakt, że dyrekcja wspiera postulaty Strajku Kobiet, a część nauczycieli chętnie wykorzystuje w mediach społecznościowych tęczowe emblematy, to wynik rankingu nie powinien zaskakiwać, gdyż stanowi uwieńczenie wielomiesięcznych działań i aktywności części nauczycieli zabrzańskiej „trójki”.

Każdy ma prawo do posiadania i wyrażania własnych poglądów, nauczyciele również. Jeśli jednak nauczyciele prezentują swoje poglądy w mediach społecznościowych na otwartych dla uczniów profilach, to wpływają na swoich uczniów, promując określone treści.

Z wielką przykrością przyjąłem nienawistne komentarze osób z kręgu III LO w Zabrzu (w znacznej części moich młodszych koleżanek i kolegów) skierowane w kierunku autora artykułu oraz wiceprezydenta Zabrza, który udostępnił artykuł na swoim prywatnym profilu. Podobny styl i język wypowiedzi był nie do pomyślenia w czasach, gdy byłem uczniem najpierw Gimnazjum nr 3, a następnie Liceum nr 3 Zabrzu. Kierunek w którym zmierza współczesna społeczność III LO w Zabrzu budzi moje zdziwienie i zaniepokojenie.

Należy podkreślić, że Konstytucja RP w art. 54 ust.1 zapewnia każdemu zarówno wolność wyrażania poglądów jak i wolność pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Ponadto artykuł Konstytucji 54 ust. 2 wskazuje, że cenzura prewencyjna środków społecznego przekazu oraz koncesjonowanie prasy są zakazane.

Uważam, że społeczeństwo, a zwłaszcza rodzice ósmoklasistów mają prawo do wyczerpującej informacji o tym, jakie aktywności i zajęcia pozalekcyjne prowadzone są w konkretnych szkołach ponadpodstawowych oraz w jakim zakresie nauczyciele oddziałują na uczniów, w tym także za pośrednictwem mediów społecznościowych – napisał Paweł.

Więcej komentarzy można przeczytać pod tym postem:

Źródło: W Zabrzu, Głos Zabrza i Rudy Śl.

Reklama
Reklama